gdzie w Łodzi rozsądne ceny oprawek dla dwulatka?

gdzie w Łodzi rozsądne ceny oprawek dla dwulatka?
Własnie dziś dowiedziałąam się, że mój dwulatek musi nosić okulary
(astygmatyzm). Czy możecie polecić optyka, któy ma oprawki dla dzieci w
rozsądnych cenach? A może wiecie czy NFZ refunduje okulary dla dzieci?
MAłgorzata

 

Sprzedam okularki dla malego dziecka

Sprzedam okularki dla malego dziecka
Sprzedam śliczne, kolorowe, metalowe oprawki okularowe dla małego dziecka, 2-
5 lat. Oprawki były bardzo drogie ,150zł, a moje dziecko chodziło w nich
kilka miesięcy. W oprawkach są szkła plastikowe - 1, które można oczywiście
zmienić. Sprzedam za 50 zł.
Proszę o odpowiedź na adres gazetowy.

jestem zalamana :(((((((((((((((

Dramatyzujesz. Moj maz ma duza wade wzroku, więc jak urodzila sie
coreczka,cieszylam sie,ze ma moje oczy (identyczne jak ja- i kolor i forma).
Ale przy badaniu bilansu zdrowia dziecka okazalo sie, ze ma utrate wzroku na
jednym oku 50%,drugie troche lepsze. Pan doktor powiedzial, ze wade przekazal
ojciec,ale on ma zwykle minusy, ona natomiast skomplikowany astygmatyzm. Jak
miala 5 lat miala 5+, na prawym oku, grube szkla, teraz ma 9, jest sliczna,ma
modne oprawki, wada sie zmniejsza juz 3,5, ale najwazniejsze, ze nikt nie
dramatyzowal,dla niej okulary to cos normalnego, dobrze sie uczy, i nawet koles
z klasy (nie jeden sic!) w niej sie podkochuje. Kto teraz ma calkiem zdrowe
oczy? To nie jest problem przy dzisiejszej okulistyce. Glowa do gory.

------- Wielodzietność jest OK---------

Uważam, że ilość dzieci jest indywidualna i prywatną sprawą każdego człowieka
jednak pod jednym warunkiem, ŻE SAM ZAROBI NA UTRZYMANIE, WYKSZTAŁCENIE I
WYCHOWANIE POTOMSTWA!!!!!!!!!!!! Jakim prawem ktos funduje sobie 5,6.......18
dzieci na rachunek podatników? Pieniędzy brakuje na służbę zdrowia, policję,
oświata lezy, wydatków masa, a my szerokim gestem z budżetu państwa ( czytaj
kieszeni podatników) obdarowujemy wielodzietne rodziny.
Mnie stać na wychowanie, wykształcenie ( książki, lekcje języków obcych,
sport), ubranie ( nie z lumpeksów), wakacje ( 8-10 tygodni w roku - latem także
w ciepłych krajach, zima na nartach) , jedzenie ( świeże, w dobrym gatunku),
leczenie ( jak potrzebne są okulary to szkła plastikowe, w dobrej oprawce, leki
oryginalne nie generyki) JEDNEGO DZIECKA MIMO,ŻE OBOJE PRACUJEMY I NIE
ZARABIAMY NAJGORZEJ. Jest to nasza decyzja. Wolimy poświęcić czas jednemu
dziecku i nie padać na twarz ze zmęczenia, spędzać wspólnie atrakcynie czas. I
to nasza sprawa. Na tyle nas stać i od nikogo pieniedzy nie bierzemy!

 

"optyk w przychodni" ul. Żymirskiego 2

"optyk w przychodni" ul. Żymirskiego 2
"O P T Y K w przychodni"
ul. Żymirskiego 2 (I piętro)
Kobyłka
ZAPRASZAMY DO SKORZYSTANIA Z NASZYCH USŁUG

-=NASZA SPECJALNOŚĆ OKULARY PROGRESYWNE=-

-Pomagamy przy wyborze nowych oprawek i soczewek.
-Posiadamy ok. 500 modeli różnych opraw okularowych dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
-Pomagamy przy wyborze okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV i z POLARYZACJĄ (ok.200 modeli).
-Pracujemy na komputerowym sprzęcie spełniającym najwyższe światowe standardy.

Złamana ordynacja wyborcza i życie

To w stylu SLD !!!!!
Nie rozumiem dlaczego panuje takie ogolne zdziwienie. Przeciez to
co zrobil tez senatorzyna wpasowuje sie w 100 % w zwyczaje SLD.
Czym sie rozni SLD od PZPR? Niczym! (swoja droga czy ktos z Was
wyobraza sobie dzialanie w niemczech po wojnie partii NSDPA,
ktora niczym z wyjatkiem samej nazwy nie roznila by sie od
NSDAP?) A co PZPR robila od 1945 do 1989 roku. Starala sie
otumanic narod. Narod otumaniony, oglupiony jest latwiejszy w
rzadzeniu. Teraz to samo robi Lukaszenka i wielu innych
"demokratow" Tak wiec wracajac do SLD. Robi to nadal. Przeciez
Polska jest rajem na ziemi. Senator skorp dba o dobro Polakow
mogl walajace sie po ziemi kielbasy wyslac biednym dzieciom w
Bieszczadach. Upil sobie wyborcow, a oni pojda za nim. Tym
bardziej ze jest to ta czesc Polski, gdzie takie metody
uprawiania polityki okazaly sie szczegolnie owocne. Tak wiec, tak
jak bylo tak jest dalej. Nie pomoze kuracja odchuzdeniowa Olka
Kwasniewskiego czy okulary w zlotych oprawkach "demokraty" Leszka
Millera. Przykre tylko, ze tyle ludzi sie na to chwyta.
Z przyjacielskim pozdrownieniem
tom

Soczewki nagałkowe twarde

Mój syn ma okulary od 10 m-ca życia. były tak zrobione, że nie spadały [wada w
jednym oku, w drugim retinopatia Vst.]. W czasie rehabilitacji ściągałam. Do
dziś [ma 3 lata] nie cierpi okularów i sam je sobie ściąga. A też jest
dzieckiem niewiarygodnie ruchliwym, szkła plastikowe, odpowiednie oprawki i
ubezpieczenie okularów. I wada oka zanika. Zapraszam na forum >dzieci
słabowidzące<. tam dostaniesz wiele cennych porad.

gdzie okulary dla przedszkolaka?

gdzie okulary dla przedszkolaka?
jak w tytule
niestety musimy takowe nabyć
a że 5latek jest zywym dzieckiem powinny być wyjątkowo "dzieckoodporne"
podobno są jakieś stopy metali gwarantujące większą niż standardowa
elastycznośc oprawek

gdzie najlepiej doradzą, dobiorą?

dzięki za wszelkie info

Okularki u maleńkich dzieci

My chodziliśmy do najlepszej w naszym mieście przychodni okulistycznej,
ich specjalnością było własnie badanie i leczenie wad u wcześniaków.
Gdy Lena była jeszcze w szpitalu to niby nie miała retinopatii a tam się
okazało,że ma 2-giego stopnia.No a potem te okulary.
U nas wada się nie cofnie ale to nie znaczy,że w waszym przypadku bedzie tak
samo.Lena ma +4 a twoja córcia tylko +2,5 to duża różnica.Podobno do tej
wartości +2,5 ta wada z czasem się cofnie i dziecko nie będzie musiało już
nosic okularów.A dlatego musi nosić je dziś,aby nie mieć zeza,tak mi się
przynajmniej wydaje.
Twoja okulista w tym wypadku ma rację,więc nie zwlekaj i biegnij do optyka.
Kup małej szkła plastikowe(nierefundowane) bo szklane są bardzo ciężkie a
poza tym mogą się stłuc i uszkodzić oczy.Nie wiem czy masz dostęp,ale w
Vision Express jest duży wybór oprawek dla dzieci.Domagaj się,aby szkła
były jak najcieniej wyszlifowane.
Pozdrawiam
Aneta

Okularki u maleńkich dzieci

Cześć,
To chyba zalezy od dziecka..jak reagują na okularki. Z moja Klaudią nie było
kompletnie problemu...załozyliśmy okularki..może ze dwa razy spróbowała zdjąć i
zaraz Jej przeszło..chyba traktuje je jak część koniecznej garderoby. Pewnie
tez lepiej przez nie widzi i dlatego tez chętnie je nosi..choć to mój domysł
Ważne , żeby dobrze dobrać okularki dla takiego małego dziecka - oprawki i
również szkła powinny być plastikowe - nie metalowe, jak najlżejsze, jak
najbardziej okrągłe aby dziecko nie "podglądało" nad okularem i żeby miało max
pole widzenia. Ważne tez aby "nosek" czyli ta część którą okular opiera sie o
nos była ..hmm..jak to nazwać..zerknij prosze na fotki mojej małej..taki mostek
na nosie...a nie takie dwie stopki opierające sie na boczkach nosa - u małych
dzieci cos takiego może spowodowac deformacje mięciutkiej kości nosowej ,
oczywiście okularki musza mieć z tyłu takie specjalne miękkie zauszniki - takie
przynajmniej wskazówki dostaliśmy od prof. Prosta razem z pierwsza recepta na
okulary, kiedy moja mała miała 10 miesięcy. I udało się - Klaudia polubiła
okularki. Pamiętam na początku, jak założyliśmy jej okularki to natychmiast
staralismy sie Ją czyms zająć aby zapomniała o nich..a po chwili juz ich nie
czuła na nosku i nie pamiętała o nich..
POzdrawiam,
Beata

jak ubezpieczyć okularki?

Mój maly ma metalowe, najmniejsze jakie były. nosi je od 20 mcy [ma 30 m-cy].
Mostek jest konieczny, bo okulary zle sie trzymają, poza tym małe dzieci nie
mają w tym miejscu wykształconego noska. ja kupiłam okularki zzakończone taką
miękką gumą mocno zagiętą za ucho. Nie wiem czy się jasno wyraziłam. Zamiast
lekkego zagięcia jak u dorosłych zrobono małemu od połowy uchwytu gumowe
zagięcie mocno zachodzące za ucho. Trzymają się świetnie. kupiłam metalowe, bo
małemu bardzo w nich do twarzy [srebrne], oprawki są cieńsze niż plastikowe.
Fakt, za okulary dałam 250 zł. Pozdrawiam i życzę udanego wyboru. tolka11

gdzie kupić okulary dla 3-lata w Wawie

gdzie kupić okulary dla 3-lata w Wawie
Drodzy Rodzice,
gdzie w Warszawie można kupic w normalnych cenach oprawki dla
maluchów?
Obeszlam dzisiaj kilku, min polecane widzimisie. Niestety ceny mnie
powaliły, oprawki za 240 zł wydaja mi się przesadą. Wszędzie są
oprawki dla dzieci w wieku szkolnym, a moja 3-latka ma wyjątkowo
małą buzie i nie mogę dostać dla niej czegoś pasującego i w cenie
max 200 zł za oprawkę, choć zdecydowanie preferowalabym coś za 150
zł + oczywiście ceny szkieł.

A swoją drogą jakie szkła kupujecie swoim dzieciom, zwyczajne
plastikowe czy z antyrefleksem? I jakie oprawki kupujecie plastikowe
czy druciane? Ja do tej pory wolalam druciane, te plastikowe jakoś
mi nie odpowiadają, wydaje mi sie, że będą się zsuwać.

Będę Wam bardzo wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
Aga

Okulary pryzmatyczne

witam
moja chrześnica w wieku 2 lat dostała szkła pryzmatyczne.zez był nie
duży i nieduża wada plusowa.po roku noszenia zdięła okulary i
wszystko jest ok,ale napewno pomaga w tym wytwałość rodzica.za szkła
w Warszawie zapłaciliśmy 700 zł i za oprawki ok 400.ale oprawki były
sylikonowe-nie do zniszczenia przez dziecko.

Szkła pryzmatyczne i problemy z lokalizacją

Szkła pryzmatyczne i problemy z lokalizacją
Pisałam na pl.soc.dzieci, ale odpowiedzi nie było zbyt dużo, poza tym tu
chyba więcej się dowiem:

Mój synek (4,5 l.) od ponad roku ma zasłaniane oczka (naprzemiennie).
Ostrość wzroku mu się wyrównała i poprawiła, ale zez został :(
W zwązku z tym po wczorajszej wizycie, okulistka przepisała mu nowe okularki
z pryzmatami (ktoś wie jak to wygląda, jakieś zdjęcie?).
Oprócz tego powiedziała mi, że okularki takie powodują zmianę
lokalizacji, co objawia się tym, że Pawełek będzie miał problemy z
poruszaniem się, łapaniem przedmiotów. W związku z tym zaleciła aby założyć
mu te okularki np. od weekendu i wykonywać z nim ćwiczenia ruchowe z
łapaniem przedmiotów, kopaniem piłki, rzucaniem do celu itp.
Czy faktycznie dzieci mają takie problemy z przyzwyczajeniem się do tych
szkieł i jak Wasze dzieci znoszą noszenie tych okularów?
Faktycznie jest to taka skuteczna metoda leczenia?

Aha, Najpierw synek ma nosić okulary z jakąś nadkorekcją, czy
hiperkorekcją i na zmianę mam mu zasłaniać oczka, co niby ma spowodować, że
zez powinien się zmniejszyć. Natomiast później ma mieć stopniowo zakładane
okulary ściśle korygujące zeza i odsłonięte obydwoje oczu.

Dzisiaj (sobota) byłam u optyka, okularki będą pod koniec tygodnia. Trochę
przeraziło mnie to, że optyk prrzy wyborze oprawek zasugerował, aby wybrać
raczej plastikowe oprawki o dużych szkłach. Z tego co mówił, to chodzi o to,
żeby synek nie patrzył nad szkłami, albo bokiem.

słuch muzyczny a niedosłuch

Witam. Nie nawilżałam wkładek, mamy miękkie wkładki i nie mamy problemu z
zakładaniem. Mój Michałek przed zaaparatowaniem właściwie nie komunikował się
słownie. W badaniu psychologicznym nie wykonywał poleceń słownych, nic. Nie
słuchał dźwięków na spacerze z wyjątkiem samolotu i helikoptera. W badaniu
orientacyjnym raz reagował dobrze raz wcale nie reagował.Nie interesowała go
muzyka i dźwięki, bajki tak ale bez gadania typu krecik czy reksio. Teraz
powoli się to zmienia, są tygodnie gdzie każdy dzień przynosi coś nowego, ale
są i takie kiedy nie dzieje się nic. Czasami tak po prostu bywa. My mieszkamy w
Krakowie i moje dzieci w wieku 7-8 miesięcy nosiły już okulary. Trafiliśmy do
optyka, który miał duży wybór oprawek, mamy na wymiar docinane zauszniki, które
są plastyczne i elastyczne, nie mamy klasycznych nosków tylko taki pojedynczy
silikonowy nosek dla dzieci, który nie ugniata nosa i nie zasłania pola
widzenia. Tego optyka poleciła nam ówczesna nasza Pani Okulistka i on
rzeczywiście sam dorabia takie ustrojstwa dla dzieci. Pozdrawiam. Agnieszka

aparaty + okulary

aparaty + okulary
Witam
Niedawno okazało się, że nasza córeczka musi nosić okularki. Byliśmy u kilku
optyków ale nigdzie nie było tak małych oprawek na Malwinkę, mają być przy
najbliższych dostawach. Ciekawa jestem czy może są jakieś specjalne oprawki
przystosowane do noszenia aparatów, może gdzieś na zamówienie. Wiem, że na
forum zaglądają też rodzice dzieci noszących aparaty i okulary wiec proszę o
jakieś informacje. Poza tym zapewne pojawi się problem ściągania okularów
(ściągania aparatów nie udało się jescze opanować)a co ważniejsze ich
założenia bo przy mierzeniu oprawek u optyka była po prostu histeria. Jakie
oprawki polecacie: plastikowe czy metalowe?
Pozdrawiam

Magda mama Malwinki, ur. 29.09.2004, brak odpowiedzi, DigiFocus Super Power
od 5 m-ca życia

Okulary z Vision Express - okropna tandeta?

na pierwszy raz trzeba było wybrac sie w bardziej kameralne miejsce
mojej w tym roku też kupowałam po raz pierwszy - ryk był już u okulisty bo nie
chciała słyszeć o noszeniu szkieł

a potem mierzyła dziesiątki oprawek - lekkich i kolorowych, bardzo delikatnych i
była ZACHWYCONA! dużo czasu, naprawdę, na to poświęciłam, potem lekkie
dopasowanie przy odbiorze - i nie ma żadnych poprawek
z popłakującym i wyrywającym sie dzieckiem NIE kupowałabym oprawek -
poświęciłabym czas na oswojenie i "strojenie się" - moja sama sie pzekonałą jak
różnie sie wygląda w zalezności od oprawki - i spodobało się, mierzyłą nawet
takie że wiadomo było że jej nie kupię ale było odjazdowe

w każdym razie - rozumiem że się rozczarowałś
ja akurat miałam dobre doświadczenia
a! i jeszcze jendo - jak ja w VE zaczynałam robić okulary to sie tak ostro nie
reklamowali i było spokojniej - teraz sa promocje, z pewnością mnóstwo ludzi a
to sie musi odbić na obsłudze..
i ważne który VE - ja zwykle w Jankach załatwiałam sprawy

okulary dla maluszka

Moja Zuza zaczęła nosić okulary, mając 16 miesięcy, także z powodu zeza.
Jedyne, co mnie dziwi, to fakt, że Twoja córka ma nosić -1, a nie plusy... O ile
jedyną przyczyną noszenia okularów jest zez, a nie krótkowzrocznośc oczywiście...
Z tego, co wiem, u małych dzieci występuje nadwzroczność fizjologiczna, która
pozwala na zastosowanie okularów wlaśnie w przypadku zeza. Ale na
nadwzroczność daje się plusy, nie minusy. Nie chcę oczywiście kwestionować
opinii lekarza, zwłaszcza że nie wiem (bo tego nie napisałaś), czy Twoja córka nie
ma jednak krótkowzroczności. Zwacam jednak na to uwagę, bo znam przypadek,
kiedy okulista "pomylił się" i dał malemu dziecku szkla minusowe, co baardzo
zaszkodziło...
Co do okularów, to polecam oprawki metalowe, dośc elastyczne (co się pewnie
przeklada na wysoką cenę, niestety), żeby w razie wykrzywienia przez dziecko
dało się je naprawić. Szkła plastikowe - są ciut grubsze, ale nie stwarzają
niebezpieczeństwa w razie stłuczenia.
POzdrawiam
gemma

okulary dla maluszka

Hej ! Moja Córa od 2,5 roku nosi okulary.Oprawki metalowe na specjalnych "
rozciągliwych" teleskopach sprawdzają się super ( fakt że cena tych okularków
jest znacznie wyższa niż plastikowych - ale nasze przeszły już wiele i są jak
nówki ) Co do szkieł wahałam się czy plastiki czy normalne i pani doktor
rozwiała moje wątpliwości - są specjalne szkła dla dzieci (nazywają się baby -
sfery -jeśli dobrze pamiętam ) Ryzyko ich stłuczenia jest praktycznie zerowe a
nie rysują się tak jak plastikowe , co nie pogarsza widzenia i nie trzeba ich
często wymieniać.Polecam i pozdrawiam E.

okulary u 2,5 latka

Fakt nie taki diabeł straszny.Moja córa nosi okulary od 2.5r.ż. i poszło
bezboleśnie. Sama widać uznała że lepiej widzi bo chętnie je nosiła ( jej
ukochana babcia też ma okulary i to był nasz wabik na początek ) My mamy szkła
specjalne dla dzieci (chyba sie nazywają baby-sfery - nie pamiętam dokładnie) i
mimo wielu lądowań na ziemii nigdy się nic nie stało ( a nie rysują się tak jak
plastiki i są tańsze) Na oprawkę nie ma co żałować pieniędzy bo faktycznie te
metalowe są na teleskopach , nie łamią się jak plastikowe. My od razu kupiliśmy
bez tych zaokrąglonych zauszników i też się dobrze trzymały. Ważne jest też
aby "nosek" nie był za szeroki, bo będą zjeżdżały i mimo regulacji będą się
odciskały na nosie co z czasem boli (zwłaszcza latem jak jest ciepło)Tą oprawkę
córa nosiła do 5 r.ż.Tak że nie jest to wydatek na rok a na dłużej.Powodzenia
Ewa

okulary u 2,5 latka

Jutro odbieram okulary od optyka...
...więc problem z chceniem/niechceniem noszenia jeszcze przede mną.
Ale od poczatku.
Stchórzyłam przed tą nieszczęsną atropiną i tuz przed świętami udalismy się do
optyka, wybulilismy 300 zł i jutro odbieramy okularki. Nie wiem co o tym
sądzic, ale wszysscy optycy u których bylimy odradzali nam kupno oprawek z
długimi zausznikami, bo dziecko i tak zdziera sobie okulary więc to się nie
przyda. Ponoc bardziej zauszniki sprawdzają się u starszych dzieci, które juz
wiedza,ze się nie ściąga, ale biegają, przewracają się, więc ryzyko zsunięcia
się nadal istnieje. Wszyscy nam też odradzili sznureczek do okularków, bo
dziecko będzie je nosić na szyi a nie na oczach.
Nie wiem....nie wiem....
Zobaczymy jutro. Na razie zwracamy uwagę synka na wszystkich chodzacych w
okularach, głównie na dziecki (tych,jak na złość jak jak na lekarstwo).
Synek póki co przytakuje i deklaruje wielka chęć noszenia okularków,ale same
wiecie jak to jest........
Cały czas martwi mnie sprawa, że są one źle dobrane i że synek nie będzie ich
chciał nosić, bo będzie mu się kręciło w głowie.

Ankus-nie znam się na okularach i wadach wzroku, ale wydaje mi się, że nie
mozna dziecku dawać mniejszych dioptrii niż to wyszło w badaniu. Skoro jest,
nazwijmy to "ubytek wzroku" +4 to takie trzeba dać szkła, zeby ten ubytek
zniwelować. Takie myślenie wydaje mi się logiczne, ale, oczywiście, nie-logika
jest tu też możliwa.

maga

11-o miesieczniak w okularkach-pomocy!

Do tego co napisalam wyzej moge dodac, ze wielu opykow zacheca do oprawek
tytanowych (drogie ( ), jako lzejszych i bardziej odpornych na polamanie.
Ale jesli juz sie polamia, to sa nie do polutowania. My raczej preferujemy
zwykle, metalowe (plastik jest nie do naprawienia i mniej twarzowy), ale i tak
zuzywamy 3-4 pary okularow rocznie. Tak naprawde pozostaje cierpliwosc i
umotywowanie pozostalych czlonkow rodziny, jak wazne jest konsekwentne
zakladanie dziecku sciagnietych okularkow. Dziecko naprawde sie przyzwyczai.
Aha, do roznych szalonych zabaw (turlanie sie, skoki u wiekszych dzieci, itd)
raczej okulary sciagamy, bo latwo wowczas o uszkodzenie buzi dziecka
okularkami

od kiedy fotochromy?

Moja Ala też źle reagowała na słońce. W ziemie, gdy miała 16 miesięcy popłakała
się, bo tak raziło ją słońce odbite od śniegu. Na szybko załozyliśmy jej swoje
zwykłe okulary przciwsłoneczne - pomogło. Potem wiosną, gdy byliśmy na wizycie
u Prosta, zapisał jej fotochromy. Po kilku dniach używania fotochromów
pojechaliśmy z Alą nad morze. Słońce już jej nie przeszkadzało. Teraz na dworze
sama pilnuje żeby mieć okulary. Inne dzieci z ciekawością się jej przyglądają w
tych ciemnych okularach, ale sama im mówi, że nosi bo ją słońce razi. Ala musi
nosić okulary, bo jescze ma astygnatyzm. Generalnie nic strasznego teraz jest
duży wybór oprawek, szkła są plastykowe.

Okulary-dzień pierwszy!!

Trzymam kciuki za wasze dzieci!
I może was zdziwię,ale sa dzieci,które okulary pokochały od pierwszego
załozenia.Do tej grupy należał mój Maciek(dziś 6,5 latek).Gdy rozpoczynał swa
przygodę okularnika miał 8 m-cy i tak zabawnie poprawiał je sobie na nosku,gdy
się lekko zsuwały...budził tym zainteresowanie obcych dorosłych-a on poprostu
ich potrzebował!Nie ma teczówek ,więc tylko okulary mogły mu pomóc w
ograniczeniu dostępu światła słonecznego na siatkówkę.Pierwsze były fajne
fotochromki,a potem ...jedne z kolejnych miały firmowe oprawki Harry Pottera :).
Wygladał cudnie i do tego spełniały swą funkcję ,bo z uwagi na okrągłą
powierzchnie doskonale filtrowały dostęp światła.
Będzie dobrze...-zobaczycie!

dlaczego?

a ja nosiłam okulary od dziecka, ale w pewnym momecie lekarz powiedział że one
już niczego nie zmienią i noszę je jako biżuterię!! tak polubiłam okulary, a
poza tym teraz są takie cudne oprawki, że szok :-)
przyzwyczaisz się, muszą Ci tylko perfekcyjnie dobrać oprawki do kształtu
twarzy i odpowiedznio pocienić szkła :)

nowa

Nie wiem czy jeszcze ktos to przeczyta bo dawno nic tutaj nie napisalam, ale nie
mialam czasu po prostu. Chcialabym sie dowiedziec jak jest z okularami dla
dzieci naszych slabowidzacych, czy ktos do tego doplaca czy odlicza sie to od
podatku, ja nie mam pojecia, pierwszy raz w mojej rodzinie córka bedzie nosila
okulary. Jakie sa dobre oprawki, metalowe, plastikowe dla dziecka. Jesli ktos
zechcialby mi udzielic takich prostych porad bylabym wdzieczna, dziekuje.

Polećcie mi, proszę, dobrego...

Od pierwszego dnia nosi okulary bardzo chętnie. Wyrażnie było widać jakby
odczuł wielką ulgę po ich założeniu. W końcu skoro to jest wada wrodzona, to od
początku miał pewien dyskomfort, aż tu nagle założył okulary i na jego buzi
zobaczyłam ogromne zdziwienie, rozglądał się dookoła jakby pierwszy raz wyszedł
na podwórko. Od tamtej pory nosi kulary stale, zakłada je chętnie od razu gdy
tylko wstanie.
W zabawie nie przeszkadzają ani trochę. Są lekkie ( szkła plastikowe) i
specjalne oprawki dla dzieci, które można wyginać na boki np. przy ściąganiu, a
one wracają do poprzedniego kształtu. Synek bawi się jak rówiesnicy i zachowuje
się jakby urodził się z nimi na nosie.
Rozumiem Twoje obawy, ale okulary dla maluchów to nie taka straszna rzecz.
Trudniej się przyzwyczaić do nich matkom niż ich pociechom.

nowe wiadomości!

nowe wiadomości!
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Wczoraj byliśmy u nowego okulisty, był
wspaniały świetnie poradził sobie z Grackiem. Potwierdził zdanie naszego
okulisty ze Świnoujścia, że Gracjanek już soczewki nie ma. Prawdopodobnie pod
wpływem ciągów poliferacyjnych pękła i teraz sama się wchłania. To co widać to
są pozostałości tylnej torebki. Ponieważ nie ma soczewki potrzebne są Grackowi
okulary, nie można mu dokładnie określić wady, więc na razie zaczynamy od +14.
Kiedy lekarz przylożył mu szkło korekcyjne do oka Gracek zaniemówił i był
bardzo ździwiony. Mam nadzieję , że tym razem będzie je nosił chętnie. Mamy
tylko problem z wybraniem oprawek, bo nadal ma małą główkę i dobraniem
soczewek , bo +14 są bardzo grube. Dlatego mam pytanie, czy na forum są dzieci
o podobnej wadzie , i czy może znajdą się dla nas dobre rady jakiej firmy
wybrać w miarę cienkie i niezbyt drogie szkła? pozdrawiam serdecznie

Optyk w Warszawie.

Ja chodzę do optyka na al. Wyzwolenia 13 (tel. 0226286811). Robię tam okulary
dla dziecka, dla siebie i męża. Bardzo solidnie, ceny umiarkowane, krótkie
terminy. Tylko oprawek dziecięcych jeszcze u Nich nie kupowałam, bo mieli słaby
wybór, ale ostatnio Pan mi mówił, że sprowadził, bo mają coraz więcej małych
klientów. Oprawki kupowałam w salonie Widzimisie na Marszałkowskiej 28, ale ceny
to Oni mają kosmiczne.
Polecano mi również salon na Jagiellońskiej 52, www.zakladoptyczny.pl/ ,
ale sama nie korzystałam, więc szczegółów nie znam.

Okulary dla niemowlaka

Moja córa dostała okulary jak miała 5 mies. Wada +6 na każde oko.
Plusem okularów u tak małego dziecka jest to, że łatwiej
przyzwyczaja się do nich niż np. roczniak, który swoje zdanie ma.
Ja polecam okulary Fischera - dwa miesiące ich szukałam, w końcu
jeden optyk zlitował się nad nami i sprowadził dystrybutora
specjalnie dla mnie. One rosną razem z dzieckiem, no i są
niezniszczalne:)
Ponieważ córka miała zbyt małą główkę i okularki jej spadały
przeprowadziłam gumkę - od połączenia okularów z zausznikami (w
miejscu tej gumki Fischera) z tyłu głowy dziecka, do drugiego
zausznika. Uważam że to świetny patent - jak była młodsza nie łatwo
jej było zdjąc okulary i jak leżała to za długie zauszniki nie
powodowały przekrzywiania się okularków na twarzy, a teraz jak ma
dwa lata to na placu zabaw inne dzieci nie tak łatwo jej te okulary
zdejmą, a często próbują. Dodam że już półtora roku służą jej te
oprawki, bez żadnych awarii.
Pozdrawiam

refundacja okularów i pyt. o rodzaj szkieł

bardzo bardzo dziękuję:)
dzięki dziewczyny! Czyli już wiem,że muszę wybra szkła utwardzane
plastiki. Co do oprawek,to poszukam tych,które mi proponujecie.
Jestem zŁodzi, więc chyba nie będzie więszych problemów ze
znalezieniem. Nie wiem jeszcze jaką wadę ma syn,ale nie wydaje mi
się, by przekroczyła ona 4 dioptrie, choc i tak to dla mnie dosc
przykra sprawa, bo zawsze to chore oczka. Pewnie i córka też
odziedziczyła po nas astygmatyzm i pewnie tezczekają ją okulary.
Nie będę nawet próbowac z NFZ bo te 20 zł neich sobie wsadzą,
myślałam, że cho połowę zrefundują. I co mają powiedziec ludzie,
których na prawdę nie stac na zakup okularów dla dziecka...:( Mam
nadzieję, że my zmieścimy się w 300zł. Gdyby mnie nie zwolnili
(nasza cudowna polityka prorodzinna), to kupiłabym dziecku porządne
okularki, a tak to i te 300zł to dla mnie dużo.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

metoda Bates'a

metoda Bates'a
Ktos tu wspomnial o cwiceniach Bates'a, chcialabym zapytac, czy ktos
robil te cwiczenia, jezeli tak to jakie (dopiero zaczelam czytac
ksiazke ;)), bo pewnie nie da sie wszystkich zrobic z dzieckiem, juz
widze jak moja 5-latka siedzi spokojnie z zaslonietymi dlonmi oczami
:). Bede wdziecza za Wasze opinie, czy dzialaly te cwiczenia, czy
nie. Ja wprawdzie zapytalam ostatnio okulisty (owszem specjalista,
pisze artykuly, bierze udzial w konferencjach, na pewno zna sie na
rzeczy), ktory powiedzial mi ze to teorie nie potwierdzone
badaniami. Ale..., ja to jestem taka zawsze na ale... Zreszta jestem
powierdzeniem tezy Bates'a, ze okulary to pogarszaja wzrok a nie
poprawiaja. Mnie okulista przepisal okulary przy wadzie -0,25 i -
0,5. Po chyba pol roku juz mialam okulary -1, -1. Az mi oprawki
spadly i szkla sie potlukly. Jako ze przy -1 to tak na prawde widzi
sie dosc dobrze, jakos nie mialam czasu pojsc do okulisty. No i po
kilku miesiacach bez okularow, jak musialam zbadac wzrok do prawa
jazdy okazalo sie ze wzrok mam w porzadku! I wiem, ze to nie jakis
trick, bo przy -1 to tej dolnej linijki nie bylam w stanie
przeczytac, a przy tym tescie po nienoszeniu okularow, spkojnie
przeczytalam, tak wiec cos w tym jednak chyba jest. Wiec ciekawa
jestem przypadkow z zycia. Moze ktos stosowal i jednak nic to nie
dalo. Bede wdzieczna za wszelkie wypowiedzi w tym temacie, nawet te
twierdzace, ze to wierutne bzdury.

okulary dla 8-mies dziecka które nie siedzi?

okulary dla 8-mies dziecka które nie siedzi?
Mamy przepisane okularki, ale Stasio nie siedzi jeszcze ale zaczyna, przewraca
się na brzuch, i zastanawiam sie jakie mu kupić, czy takie za uszko (raczej
nie...), czy z gumeczką dookoła głowy? Czy ktoś z Was miał taki problem? Jak
nosi się takie okularki - czy maluch łatwo się przyzwyczaja? Jak się
przyzwyczai do okularów to mam zaklejać mu oczko, przy których oprawkach
łatwiej jest to robić? Jakie oprawki wybrać? Same pytania... Z góry dziękuję
za każdą odpowiedź, pozdrawiam

Proszę o rady i informacje

Proszę o rady i informacje
Andżelika obecnie ma 13 miesięcy.
Urodziła się z wrodzonym ubytkiem tęczówki, siatkówki i naczyniówki oka
prawego.
U prof. Prosta byliśmy ja córka miała ok. 4 miesięcy. Już wtedy stwierdził u
niej astygmatyzm i kazał zgłosić się na kontrolę po ukończeniu 1 roku życia.
Obecnie ze względu na w/w wadę chodzimy na zajęcia rehabilitacyjne, gdyż ma
tendencje do częstszego wykorzystywania tylko jednej strony ciała.
Kilka dni temu w poradni, do której chodzimy przyjmował okulista. Po badaniu
postawił diagnozę: astygmatyzm i nadwzroczność + 5. Stwierdziła, że z
okularami można się jeszcze wstrzymać 6 miesięcy, w celu sprawdzenia czy wada
utrzymuję się czy zmniejsza.

I teraz mam klika dylematów.
Myślałam, że jak będzie nosić okulary wcześniej to wada może się zmniejszyć.
Ponadto jak przyzwyczaić dziecko do okularów?
Czy nie zrobi sobie krzywdy w okularach, jak jeszcze nie chodzi?
Gdzie najlepiej zrobić okulary, dla tak małego dziecka?
Jak kształtują się ceny oprawek i szkieł?
Czy nadwzroczność + 5 to dużo?

Z góry serdecznie dziękuje za informacje i rady?

Aga

Proszę o rady i informacje

Witaj! Miłoszowi prof Prost przepisał okulary, gdy mały miał 10 m-cy. Min
astygmatyzm. I wada dzięki temu systematycznie zmniejsza się, oko uczy się
patrzeć prawidłowo.
Przez ponad 2 lata okulary zakładaliśmy na siłę, ponosił chwilę i ściągał. Ale
w tej kwestii dzieci są różne [jest gdzieś tutaj taki wątek, poszukaj i
poczytaj]. Krzywdę to raczej młody wyrządzał okularom, dlatego są ubezpieczone.
Jemu nigdy nic się nie stało [a jest bardzo ruchliwy]. kupić można w wielu
miejscach, ja np korzystam z sieci Fielmann. Cena: plastikowe szkła, metalowe
oprawki, antyrefleksy i ubezpieczenie to około 300 zł. szkło +5 jest grube
[Miłosz ma w jednym oku +6, ale to nie nadzwroczność] i w Fielmannie robią to
szkło tak fajnie, że tej grubości nie widać. +5 to dość sporo, ale można
ćwiczyć, nosić okulary i może wada zmniejszy się.
tak to wygląda u nas. Pozdrawiam.

optyk w Holandii

Do okulisty tu kieruja tylko dzieci albo baaardzo szczegolne przypadki. Mozesz sie wybrac do jakiegokolwiek optyka, komputerowe badanie wzroku robia od reki za darmo (przynajmniej ja w kilku sprawdzalam i nie placilam). Hans Anders ponoc jest najtanszy (z wiesci od oszczednej sasiadki). Sprawdz polise ubezpieczeniowa, bo czasem ubezpieczenie pokrywa nowe okulary, ale ja nie nosze, wiec nie znam szczegolow, raz na jakis czas chyba oplacaja, w zaleznosci od polisy. Ogladnac zawsze mozesz, ogladanie nie zobowiazuje do zakupu, mozesz poprzymierzac rozne oprawki, to na nich zdzieraja zazwyczaj, a potem sie zastanowic:-)

Okularnicy

Ja tez nosze okulary od podstawówki. I jako dziecko źle się z tym czułam. W
liceum nosiłam soczewki, ale miałam po nich problemy, typu bóle głowy, stany
zapalne oczu, więc przeprosiłam się z okularami:-)I już kilka lat noszę , bez
większych oporów. Zaakceptowałam tę konieczność, choc nie ukrywam, ze marze o
operacji oczu, ale to w dalszej przyszłości. Na razie jest dobrze.Mam kilka
oprawek i w tym znajduje pocieszenie:-)

Rodzice maluych okularnikow..

Rzeczywiście okulary dla dziecka to poważny zakup:
Dla mnie na pierwszym miejscu jest dobra jakość , uroda oprawek lekko z tyłu (
nie bez znaczenia, ale praktyczność na pierwzszym miejscu).
szkła plastykowe, do tej pory nie kupowaliśmy z antyrefleksem i zdecydowanie w
tradycyjnym zakładzie a nie szeroko reklamowanym, gdzie w cenie jest też
reklama telewizyjna.

jak sobie radzicie z okularkami u maluchów?

I jeszcze jedno. Czasami zdarza się, że dziecko upadnie buźką i okularkami na
podłogę, ale kończy się to tylko małym wygięciem oprawek. Starszy syn 3,5
letni, który non stop biega i rozbija się do tej pory (nosi okulary od 11
miesiąca) nic sobie nie zrobił.
Piszę o tym bo będąc na spacerze pewien pan zdziwił się bardzo, że moje dziecko
biega po betonie, a nie po trawie, ja pytam dlaczego? No bo ma okulary i może
sobie zrobić krzywdę !!!! PARANOJA.

jak sobie radzicie z okularkami u maluchów?

Myslę, że nie masz się czym martwić. Tak małe dziecko lepiej się przyzwyczaja
niż np. dwu, trzy -latek. Mój synek zaczął nosić okularki gdy miał 12 m-cy i
powiem ci, że założyłam mu je , odwróciłam jego uwagę i było po wszystkim. To
fakt,okulary były często zniszczine, ale kup dobry model, taki, żeby dał się
wielokrotnie naprawiać( ja zrobiłam mu oprawki na zamówienie, dałam 370 zł, ale
potem naprawa kosztowała po 5, góra 10 zł). Nie martw się, będzie
dobrze.Pozdrawiam

refundacja

refundacja
bo wiecie co? Kuba ostatnio strącił mi okulary i oprawki pękły, więć na
tapetę - w myślach wrócił - problem korekcji wzroku - mam -8 dioptrii i
trochę mi to przeszkadza, zwłaszcza teraz gdy maluch macha łapkami na
wszystkie strony a wracając zimą do domu widzę tylko czubek własnego nosa.
jakiś czas temu pytałam swoją okulistkę o refunadację zabiegu korekcji wzroku
i powiedziała mi że :
A) dobrze by było gdybym urodziła dziecko - warunek spełniłam
B) nfz tego zabiegu nie refunduje gdyż jest to zabieg kosmetyczny

pytam grzecznie co ma jedno z drugim wspólnego - ciąża i wzrok, i pytam
dlaczego NFZ nie refunduje ale na żadne z pytań odpowiedzi nie uzyskałam.
pytam więc Was: czy może wiecie jak to jest? i dlaczego kobieta z lekko
postępującą wadą wzroku - dość poważną chyba? i mającą w wywiadzie matkę z
nieodwracalnym uszkodzeniem (samoistnym od picia ruskiego spirytusu) nerwu
wzrokowego nie ma szans na korekcję wady? na prywatną korekcję na razie mnie
nie stać - to koszt ok 6 tysięcy, muszę na razie płacić za szkołę, może
wiecie jak to wygląda na dzień dzisiejszy w tym naszym pięknym kraju?

pomijam fakt że ta pani okulistka nie dała mi zaświadczenia o wskazaniu do
cesarskiego cięcia - mimo żę rok wcześniej zabroniła mi między innymi
dźwigać, przebywac w mocno zapylonych pomieszczeniach i mocno się męczyć.
byłam u drugiej i tam dostałam takie zaświadczenie od ręki bez badania
nawet...

Potrzebuje okulary minus 1,5 dioptrii

Potrzebuje okulary minus 1,5 dioptrii
Zwracam się z prośbą o pomoc . Potrzebuje okulary korekcyjne minus 1,5 dioptrii, już dawno powinnam sprawić sobie nowa parę ale jest to ciągle wydatek na który nie mam pieniędzy . Te okulary , które mam mają już bardzo porysowane szkła a oprawki są już bardzo zużyte .Może ktoś z Was ma takie niepotrzebne okulary w domu , przyjmę je z wdzięcznością . Kształt oprawek nie jest dla mnie ważną sprawą ,chciałabym jedynie aby nie były czarne . Opłacę koszty przesyłki i będę bardzo wdzięczna Mieszkam w małym miasteczku niedaleko Lublina , mam 4 dzieci . Najstarsza córka już jest samodzielna i nie mieszka ze mną , Syn jest w drugiej klasie podst, córka w pierwszej a najmłodsza córeczka ma 5 lat . Dzieci wychowuję sama , nie pracuje z powodu choroby .Prowadzę blog można tam zobaczyć fotki i poczytać sobie o mnie więcej .
roxanna1336-hcv.blog.onet.pl/

OPTYK-może czas na zmianę okularów:)

OPTYK-może czas na zmianę okularów:)
OPTYK-w przychodni
ul.Żymirskiego 2 Kobyłka
zapraszamy do skorzystania z naszych usług
pomagamy przy wyborze nowych oprawek i soczewek,posiadamy ok.500
modeli opraw okularowych dla dzieci,młodzieży i dorosłych.
okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV i z POLARYZACJĄ(ok.200 modeli)
realizacja recept,bardzo krótki czas realizacji zlecenia.
Jeżeli macie Państwo ochotę wymienić soczewki bo są już zniszczone
mogę osobiście odebrać od Państwa i dostarczyć nowe do Państwa domu
gdyż jestem mieszkanką tego osiedla.To duża wygoda
Polecam i zapraszam 694175440

bardzo proszę o pomoc

bardzo proszę o pomoc
mój wątek jest już gdzieś w dalekim tyle,mam pięcioro dzieci,do grudnia miałam
jeszcze zasiłek na chorego syna,komisja lekarska uznała jego za cudownie
uzdrowionego,byłam wczoraj na badaniach psychologicznych z synem i pani
psycholog stwierdziła,że syn potrzebuje leczenia neurologicznego a neurolog
mówi,że jest oki.ja już niewiem gdzie go leczyć.mówią ,że coś jemu dolega ale
nikt niewie co a komisja go uzdrawia .ale ja nie o tym chciałam pisać,mój syn
ma nosić okulary ale muszę je kupić(ok 160zł)niemam pieniędzy ledwie nam na
życie wystarcza,może jakaś mama ma zbędne oprawki w domku,bardzo bym prosiła o
pomoc,potrzebuję też łóżko piętrowe,może ktoś ma do oddania lub tanio chce
odsprzedać.moje gg 3929265 lub e-mail olimey@wp.pl ,mieszkam kolo
Dzierżoniowa.widzę jak pomagacie innym mamom może i mi ktoś pomoże będę bardzo
wdzięczna i odwdzięczę się w inny sposób-jeśli tylko potrafię, góry ślicznie
dziękuję i pozdrawiam wszystkie mamy.

oddam oprawki do okularów

oddam oprawki do okularów
j w dostałam dla syna 3 pary oprawek okularowych,są to plastikowe oprwki
raczej dziewczęce ,jeśli ktoś potrzebuje to podeślę.pozdrawiam,
nie mam fotek tych oprawek ale bardzo potrzebującemu dziecku się przydadzą

Dzierżoniów

małolaty

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=23012419

Kwiecien 2004, cd. 4 :)

zaczne od podstawowej rzeczy:
od zeza dziecięcego są specjalni lekarze, którzy sie w tym specjalizuja. Aby
wykryc u małego zeza musi miec przeprowadzone badanie na tzw. ławie. jest to
przyrząd do badania oczu: z jednej strony mały patrzy w okularki a z drugiej
lekarz ustawia obrazy i patrzy jak sie nakladaja - nie pytaj o szczegoly, bo
nie dokonca rozumiem. chodzi o to, ze obraz odbity z soczewki ma sie nalozyc z
obrazem ustawionym pzez lekarza. jesli sie nalozy, to nie ma zeza, jesli sie
nie nalozy, to trzeba dobrac odpowiedniej mocy okularki. Moze byc tak, ze
wydaje ci sie ze maly zezuje, a on moze miec tzw. migdalkowy uklad oczu - tak
ma mojego meza siostra. Taka jest uroda i juz. wlasnie badanie na ławie
wykluczyło zeza u Ewki.
Druga sprawa to to, że okulary z zausznikami metalowymi to przezytek. Wszystkie
okulary maja plastikowe koncowki, zeby nie uczulaly. Takie plastikowe koncowki
sie nagina na cieplo tak, zeby idealnie zachodzily na uszy i dziecku nie
spadaly. te okularki z mocno zagietymi nausznikami metalowymi sa zbyt glebokie
i zaginaja od dolu uszki malucha, deformujac je.
Jezeli jest oczko zezujace, to najlepiej zalozyc dziecku okularki jak
najwczesniej, bo miesnie oka sa tak elastyczne, ze szybciutko wychodzi sie z
zeza.
rada mojej tesciowej: isc do specjalisty, ktory zrobi badanie na ławie, zeby
potwierdzic wade. Z całym szacunkiem dla waszej pani doktor - ona może nie
specjalizować sie w zezie dziecięcym. A oprawki trzeba dopasowywać idealnie do
dziecka, wiec nie pomozemy w tej kwestii...

mam nadzieje ze troszke pomogłam.

Dobry optyk dziecięcy

Ten optyk to firma Kumoń. Nie wiem jak tam trafiłaś, ale mnie poleciła go
okulistka. Zamawialiśmy tam pierwsze okulary, ale ponieważ wg mnie nie było tam
dużego wyboru oprawek dla takich małych dzieci postanowiłam zasięgnąć języka u
innych doświadczonych mam. Ostatecznie jednak drugie oprawki tez tam
zamówiliśmy.

piaskownica

a ja sobie chciałam kupić okulary słoneczne w niebieskich oprawkach, a pani mi
poleciła w bordo - kupiłam. poźniej się kapnęłam, ze pod kolor wózka. a w sobotę
kupiłam sobie szarą sopódnicę i chciałam do niej dokupić golf w szarościach,a
pan mi zaproponował golf bordo - dodam, że byłam z dzieckiem w wózku. mała nie
ma na imię bordalina -))

Roczne dziecko i okulary - doradźcie

Roczne dziecko i okulary - doradźcie
Dzisiaj po wizycie u okulisty okazało się, że uciekające oczko mojego synka
Adsia, to zez i wada wzroku : +1,5 na jedno oko i +1,25 na drugie.
Musi zacząć nosić okulary. Jak takiego malucha namówić do ich noszenia? Jakie
najlepiej oprawki kupić?

dzieci z dużą wadą wzroku

nie jest to az tak strasznie drogie, choc w przypadku malych dzieci sam fakt
koniecznosci wykonania okularow sporo szarpie po kieszeni...ze wzgledu na duza
awaryjnosc (te sciagane pod nieuwage ´doroslych okulary i podkladane do
rozdeptania..lub rozciagane na wszelkie sposoby oprawki..)Z moich doswiadczen
wynika, ze zamiast robic "promocyjne" okulary w salonach supermarketowych (za
100-150zl), ktore maja grube standardowe soczewki i po 3-4 tygodniach zwykle sa
polamane, do lutowania, lepiej wydac 300zl w "zwyklym" zakladzie, gdzie wybor
oprawek zwykle jest wiekszy, mozna zamowic cienkie soczewki, a trwalosc
okularow jest bez porownania wieksza. Ostatnio jakis pomor padl na oprawki z
zausznikami-sprezynkami, z ktorych my jestesmy (jako rodzice) bardzo
zadowoleni, bo oprawki stabilniej siedza na nosie,wiec nie prowokuja do
sciagania, jak zwykle oprawki. Takie okularki sluza naszemu dziecku juz 8
miesiecy, w przeciwienstwie do tych "promocyjnych" wczesniejszych. ktorych
trwalosc wynosila 3-6 tygodni .

okulary źle dobrane! -prosze o pomoc

Na moje oko błąd zrobił lekarz-pytanie który , stary czy nowy - bo nie sa możliwe takie zmiany osi !
I całkiem na marginesie - parę lat temu mijemu dziecku pół roku po udanej operacji zeza optyczka wsadziła w oprawkę szkła odwrotnie - tzn . zamiast mocy przepisanej na oko prawe umieściła szkło z parametrami oka lewego . Dzieciak nadwzroczność z dużym astygmatyzmem . Efekt do przewidzenia - zez wrócił znowu , kilka lat ćwiczeń, skierowanie na ponowną operację i .. kompletnie bezkarna optyk . ZAWSZE sprawdzajcie swoje nowe okulary U INNEGO OPTYKA !

Noszę okulary...Dziwnie się w nich czuje....

Noszę okulary...Dziwnie się w nich czuje....
Jakoś tak dziwnie mi z nimi na nosie.Co prawda mam niewielką wadę(o ile to
wada -0,5 na lewe i prawe oko.
Odebrałam je dziś od optyka i sama nie wiem, czy aby dobre oprawki sobie
wzięłam?...
Mam nadzieję że moje wątpliwośći rozwieje mąż po przyjsciu z pracy A jak
narazie moje roczne dziecko gdy mnie w nich zobaczyło zaczęło się śmiać ))
No ale chyba aż tak źle nie jest

Acha , mam jeszcze takie pytanko.
Czy którać z was miała tak małą wadę i wyrównała się ona , czy (oby nie)
wzrok się jeszcze pogorszył?

Pozdrawiam wszystkie mamy w okularach i bez

...Życie na codzień...

Echh ale macie zmartwienia, okulary - wielki roblem ;)Przecież one tez dodaja
uroku, wystarczy dobrac odpowiednie oprawki.. No i nie musisz ich nosic non
stop.. Jako dziecko nosiłam okularki, teraz już nie musze... Ale za to nosze
aparat ortodontyczny i to 24h na dobę juz dobre pół roku... Myślałam, ze bedzie
mi z nim źle, ze bedzie mnie krępował ale skąd! Jest swietnie :) No i nie wiem
dlaczego ale, jakoś bardziej sie mna teraz faceci interesują... hmmm nie wiem na
jakiej zasadzie to działa...:) Pozdrawiam i nie łamać mi sie z powodu okularów,
bo to dowód, ze dbacie o swoje zdrówko i nie bedziecie mrużyć nieładnie oczek,
tylko pokazywać je w całej ich pieknej oazałości.. Pozdrawiam :)

kontrolne badania

Ja tylko do dentysty regularnie - ale lubię swoje zęby i mam znajomą dentystkę.
Zresztą posiadam tylko jedną plombę, przez głupią dentystkę - jak byłam
dzieckiem, więc chadzam tylko żeby się dowiedzieć że "po co przyszłam" ;o)
Do gina przed ciążą po wyleczeniu nadżerki nieregularnie, teraz po urodzeniu
Kostka powinnam iść, ale nie mam jak, bo zimno było, może w tym tygodniu się
uda?
Do okulisty, jak mi się popsują oprawki ichce nowe okulary to przy okazji
zaglądam. Więcej "grzechów" nie pamiętam.

Do mam dzieci, które zezowały.

Moja córcia(22 miesięczna) ma zeza(raz w jednym, raz w drugim oczku). Robi go
tylko, gdy skupia na czymś wzrok, ale wygląda to paskudnie. Okazało się, że ma
bardzo dużą wadę wzroku, + 7 w obu oczkach i przez to robi zeza. Nosi okularki
(+3), nie ma zasłanianego oczka. Wg okulisty jej wada jest spowodowana
obciążeniem dziedzicznym. Po prostu się z nią urodziła. Zeza (u niej) podobno
da się wyleczyć okularkami, ale wadę można obniżyć tylko o 2,3 dioptrie. Na
całkowite wyleczenie za pomocą okularków moja córka nie ma szans. Może mieć w
przyszłości korektę laserem, a gdy okulary nie wyleczą zeza - zabieg
chirurgiczny- naciągnięcie mięśni oka. Najdziwniejsze jest to, że do 3 miesiąca
życia zezowała, później przez kilka miesięcy było wszystko ok, po czym zez
powrócił i zaczął się powiększać.
Synek(4,5 roku) też ma okularki z powodu zeza. Na szczęście po pół roku
noszenia okularków przestało mu lecieć oczko. Jego wada wzroku była
fizjologiczna(za taką uważa się wadę do +3 dioptrii, nie leczy się jej, bo
dzieci z niej wyrastają), ale różnica w dioptriach między jednym i drugim
oczkiem powodowała u niego zeza, stąd u niego okulary(bez zasłaniania oczka).
Też to oczko uciekało mu, gdy skupiał wzrok. Ale teraz już jest ok, więc
podejrzewam, że przy kolejnej wizycie okulista zaleci zdjęcie mu tych okularów.
Z okularami u tak małych dzieci jest jeden problem - bardzo częsta awaryjność,
co się wiąże z dużymi kosztami, bo wiadomo, że oprawki nie są tanie.

Drogie Mamy jak to jest z tym zezem?

Dziecko uczy się od Ciebie. Jeśli ty czujesz się niepewnie widząc go w
okularach on zareaguje płaczem.
Nałóż je sobie, pokaż mu jak wyglądasz. Synek pomału sie oswoi.
Mój syn nosi okulary od 1 roku zycia. Miał i ma nadzwroczność.
I zeza.
Przechodziliśmy ćwiczenia w domu, atropine ale na kilka dni.
Obecnie syn jest po miesiecznej rehabilitacji polegającej na odzyskaniu
widzenia II stopnia. Tzn widzenie przestrzenne.
Zeza już nie ma. Okularki nosi bardzo dzielnie od samego początku.
I odradzam plastikowe oprawki. Musieliśmy wymieniać je co 3-4 miesiące.Pekały
od rzucania na podłoge. Od kiedy stosujemy oprawki metalowe wymieniamy je tylko
raz do roku-wg zaleceń okulisty. Takie są wymogi,że okulary wymienia się co 8-
12 m-c bo główka rośnie i zmienia się rozstaw oczów.
Szkła polecam plastikowe, utwardzane, są wtedy odporne na porysowania. A przy
maluchu porysowanie szkieł to łatwizna. Więc wymiana raz w miesiącu

To z mojego doświadczenia.Prawie 9 letniego.
Pozdrawiam.
Iza

5-cio miesięczny maluch w okularach!

Witam!Mój synek również ma osiem miesięcy i od 5 tygodni powinien nosić
okulary.Niestety,ściąga je z noska co chwilę.Zastanawiam się czy nie jest
czasem tak,że nie widzi w nich dobrze.Oprawki też kosztowały nas sporo i jak na
moje oko są dla dziecka odpowienie.Pozdrawiam!

gdzie ładne i nie drogie okularki?

Aga, Ty się tak nie przejmuj. Jak rok temu wyszło, że moja Ewa ma nosic okulary, to byłam podłamana, bo ona praktycznie zawsze wszystko na przekór... Ale nosi, bez żadnych protestów - a musi nosic stale, bo ma astygmatyzm. Może zachęca ją to, że i ja i mąż w okularach chodzimy. Ciekawe, czy Wojtka też to czeka...
W każdym razie warto zainwestowac w dobre, lekkie i trwałe oprawki, bo wtedy dziecko chętniej je zakłada - Ewie jej okulary po prostu się podobają. No i ewidentnie jest jej w nich lepiej - lepiej widzi, więc zgodnie zakłada, bo widzi różnicę. Koniecznie plastikowe, lekkie szkła.
My robiliśmy na Grójeckiej, w pawilonach blisko Korotyńskiego - tam dają nawet zniżki dla dzieci. Teraz zamówiliśmy w małym zakładzie na Sękocińskiej (na Ochocie) - za kilka dni odbierzemy i zobaczymy, czy dobre. Z pewnością odradzam "sieciówki", sama kiedyś robiłam okulary bodaj w Synoptic - trzeba było poprawiac.
Jest też zakład na Hożej blisko Marszałkowskiej, tam też robią dobre okulary dla dzieci. No i na forum polecano Widzimisie:
www.widzimisie.pl/index/section/245/0/0/start.html
Drogo, ale byc może warto.

Pozdrawiamy i ściskamy Martynkę ))) Będzie dobrze

Zez

jak to z zeza się nie wychodzi? Część dzieci w ogóle obywa się bez
zabiegu. U mojej Tosi po 3 miesięcy regularnego noszenia plastra
widac znaczną poprawę. Co prawda zez nie ustapił calkowicie, ale to
tylko 3 miesiące. Lekarz mówi, ze może za pół roku w ogóle odstawimy
plastry. Teraz jest tak, ze jak zdejmie okulary to potrafi trzymać
oczy prosto, zez pojawia się jak jest zmęczona lub jak zmiania punkt
widzenia z daleka na bliż.
A okulary nosi bardzo chetnie. Ważne, zeby oprawki były dobrze
dobrana. My mamy takie z bokami ze stali chirurgicznej które
wyginają się, są jakby elastyczne, a teleskopów w ogóle nie mają, bo
to jest element który dziecko najszybciej wyłamuje.

11 miesięcy i okularki???

Moja córka zaczęła nosić okulary w wieku 2 lat. Wskazanie było już gdy miała
1,5 roku, ale wówczas okulistka stwierdziła, że jest to najgorszy wiek na
rozpoczęcie okularów, dziecko strasznie się buntuje a nie sposób mu racjonalnie
jeszcze coś wytłumaczyć - lepiej zacząć wcześniej albo później. Nie było
wielkiego problemu w wieku 2 lat - przez pierwsze dwa dni trochę nosiła trochę
zdejmowała, a teraz nosi non stop (ma 2 l. 10 m) i jest OK. Nie bardzo rozumiem
matek, które "dla dobra" dziecka, żeby się nie stresowało odpuszczają noszenie
okularów. Faktem jest, że jeśli dziecko wyczuje, że matka jest sceptycznie
nastawiona do noszenia okularów przez dziecko to natychmiast to wykorzysta -
tylko zdecydowanie i konsekwencja rodziców mogą zachęcić dziecko do noszenia
okularów. A jak dziecko jest chore i nie chce brać leków to też odpuszczacie,
żeby nie stresować ?
archers, jeśli masz wątpliwości to skonsultuj to z innym okulistą; wada +1 i
+1.5 nie jest duża, więc jeśli zez nie jest też duży to może nie trzeba, ale
lepiej nie podejmuj decyzji sama w obawie, że na pewno się nie uda; w
niesktórych optykach są specjalne oprawki dla dzieci - z tworzywa, zupełnie
bezpieczne i niezniszczalne, szkła są tylko plastikowe dla takich maluchów;
powodzenia

2,6 latek i okulary?

2,6 latek i okulary?
Cześć,
Mojemu synkowi ucieka delikatnie oczko na zewnątrz do góry i lekarz (byłam u
kilku) zalecił okulary. Nie bardzo sobie wyobrażam takie małe dziecko w
okularkach. Czy macie doświadczenie z tym związane? Gdzi mogę kupić ładne,
nowoczesne oprawki ? będę wdzięczna za wszelki wskazówki
mama Wiktorka

2,6 latek i okulary?

witam
moja córcia pierwsze okularki dostała w wieku 7 miesięcy. moim zdaniem dziecko
nosi tak jak podchodzą do tego rodzice....
jak nauczyłaś malucha myc zabki? sprawa oczywista -ząbki myc trzeba wiec nie
miałas dylematu co tu zrobic by myło ząbki

tak samo z okularkami - skoro lekarz zalecił to oczywiste ze tzeba nosic.
dzieci wiele nszych obaw i wątpliwości wyczuwają i "wykorzystują", jesli tylko
je zauwazą

spokojnie dacie rade )

co do wyboru optyka,oprawek, rodzaju szkieł - my zawsze lecimy do optical
centrum, swietna obsługa, mozna poprzymierzac wszystkie oprawki - nawet te dla
dorosłych no i maluch ma lepszą motywacje gdy zauwazy, ze to nie tylko
koniecznosc ale i pewien przywilej ( w koncu nie kazdy ma okulary i moze tyle
ich przymierzac). jednym słowem przyjemne z pozytecznym. do tego szybki czas
realizacji, zawsze mozey wpasc by dopasowac, naprawic, dokrecic srubkę itd no i
spory wybór szkieł, oprawek i cenowo wygląda sensownie

powodzenia!

okulary dla dziecka

okulary dla dziecka
Mój czteroletni synek dziś dowiedział się, że będzie musiał nosić okulary.
Nawet nie protestował, ale bardzo prosi, żeby były zielone oprawki. Czy ktoś
mógłby mi polecić optyka w Warszawie lub okolicach z dużym wyborem oprawek dla
dzieci? Z góry dziękuję za każdą informację. Pozdrawiam serdecznie wszystkich
e-rodziców i e-dzieci.

Jakie oprawki?

my najpierw mieliśmy "zwykłe" oprawki, chyna najmniejsze jakie mozna
dostać, bo aga miał 40 cm obwodu główki. teraz nosi oprawki zeissa.
ważne jest, by był plastikowy nosek, sprężynki za uszami i duże
szkła, by dziecko nie podglądało bokami. te niemowlęce okularki są
odporne. agnieszka też cuda wyprawia, siostra jej śiąga okulary przy
każdej okazji, ale jest ok.

Nadwzroczność

Nadwzroczność
Pół roku temu okulista zdiagnozował u mojego 5,5 letniego Kacpra (teraz ma 6
lat) wadę wzroku. Zaniepokoiło mnie wtedy, że prawe oczko ucieka mu do środka
(lekki zez). Po sprawdzeniu okazało się, że ma +3,5 PO i +3,0 LO. Dostał
okulary +3 i +2,25. W sobotę byliśmy na kontroli i okazało się, że wada się
nie cofa, a nawet nieco pogłębia. Teraz jest +3,75 PO i +3,0 i niestety
astygmatyzm z 0,25 na 0,5. Okulary nosi chętnie cały czas. Zdejmuje tylko do
spania i do kąpieli, więc teoretycznie nie powinno się pogarszać. Ani ja ani
mój mąż nie mamy żadnych problemów ze wzrokiem (sprawdzaliśmy).
Profilaktycznie, przy okazji zapisałam na kontrolę 4 letnią córkę i okazało
się, że ona w obu oczkach ma obecnie +3,75. Również musi nosić na stałe
okulary. Ola się cieszy, że będzie miała okulary tak jak starszy brat. A ja
nie mogę się pogodzić z tym, że oboje moich dzieci musi nosić okulary. Wiem,
że to nie koniec świata i już nie te czasy kiedy dzieci się śmiały, bo okulary
były za moich czasów jak denka od butelek. Teraz są super oprawki itd. Czy
jest szansa, że wyrosną z tych wad i kiedyś nie będą musieli nosić okularów?
Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Oczywiście dzieciom mówię, że to super, że
też bym chciała mieć okulary, ale wieczorem kiedy oni już śpią ja szukam
jakiegokolwiek pocieszenia i odpowiedzi w internecie.

To zobaczcie najpiękniejsze dzieci na świecie:)

Dzięki Jednak jako dziecko, też pięknością nie była. Na początku była
grubaskiem, później doszło jej jeszcze pierze na głowie, okulary w grubych
oprawkach i tak do początku gimnazjum była typową Brzydulą z serialu. W liceum
zaczęła jeździć w dalekie trasy na rowerze i chudnąć, zmieniła kolor włosów z
ciemnego blondu na czarny i coraz bardziej rozkwita.

Bry...newsy !

Bry...newsy !
Mogłyście chociaż lepszą pogodę dla mnie zamówić
Jestem...kwitnę jako single mama
Kurcze mam przestrzeń,zero stresu...kupa radości
Aklimatyzuję się jak mogę...jakoś tak dziwnie przyznam...jak by tych 5 lat nie było,jak bym obudziła się ze zwykłego snu z dzieckiem u boku,tak naturalnie...nie wiem,może zamiast mieć depresje po prostu oszalałam,ale jest mi DOBRZE !

Młody ma mega grube szkło,aż wystaje poza oprawkę,ale dzielnie nosi okulary,nie ściąga tylko powtarza że jest przystojniak.

Tu zaległe foto

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d69de3101da68c90.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21daf8e97975e947.html

Co sadzicie o Vision Express w M1

REWELACJA!! Mam małego synka który zaczął nosić okulary w wieku 1,5
roku, pierwsze zrobiliśmy u innego optyka, zapłaciliśmy (bo szkła
lepsze, żeby się nie rysały..) ponad 250 zł, te słabiutkie,
cieniutkie oprawki wytrzymały 2 miesiące i w końcu się złamały. nO I
CO? W INNYM ZAKŁADZIE PO PROSTU TRZEBA KUPIĆ NOWE, ZA KOLEJNE PONAD
250 ZŁ Wtedy postanowiłam poszukać optyka który daje gwarancję,
trafiłam do VE, owszem trzeba zapłacić więcej, ale niewiele, bo
pamiętam że te 2 lata emu cena była nawet niższa niż za te pierwsze
okulary u kogoś innego zrobione. Dostałam ubezpieczenie, szkła synek
porysał przy którymś z upadków, małe dziecko, wymieniłam je za 20
zł,na ubezpieczeniu, oprawki często były tak powyginane, że nie
sądziłam że coś z nich będzie, zawsze udało się je naprawić, a jeśLi
chodzi o obsługę to jestem bardzo zadowolona, pracują tam bardzo
sympatyczni a przede wszystkim wykfalifikowani ludzie. GORĄCO
POLECAM!!

mądry i przemądrzała- rozwiązanie

Bez obrazy, ale psycholozki od Drzyzgi (widzialam dwie w akcji -
taka chuda blondi z odrostami o jedzowatym glosie i grubawa w
fatalnie dobranych oprawkach okularowych) sa _beznadziejne_.
Popelniaja wszystkie mozliwe bledy, charakterystyczne dla
kiepskiego terapeuty. Zaden autorytet, imo.

A dzieciak pewnie jest niepewny siebie.
Imo smialo moglaby z tej swojej slabosci (w sensie madrosci) zrobic
sile, ale do tego trzeba by wsparcia rodzicow. Inne dzieci smialo
moglyby ja zaakceptowac taka, jaka jest, otoczyc szacunkiem i
sympatia, jesli by umiala wykorzystac te swoja nieszczesna
madrosc. Ale do tego musialaby miec wsparcie z domu.

'kontrowesyjne' stroje i komentarze ludzi

ja nosze okulary (korekcyjne)w różowych oprawkach. ten róż jest dość zdecydowany
- nie "majtkowy" i nie fiolet. oprawki są plastikowe, więc tego różu trochę
jest. bardzo je lubię, lubię róż ogólnie (choć staram się z nim nie przesadzać w
ubiorze), i przyznaję, lubię zwracać na siebie uwagę....
i czasem słyszą takie komentarze, że zrywam boki ze śmiechu..
ale moim numerem jeden pozostanie Pani, która jak mnie zobaczyła to objęła idące
koło niej dzieci (tak jakby chroniła je przede mną)i patrząc mi w oczy (a może w
okulary) powiedziała: Czego to ludzie nie wymyślą...

'kontrowesyjne' stroje i komentarze ludzi

sophie.m napisała:

> ja nosze okulary (korekcyjne)w różowych oprawkach. ten róż jest
dość zdecydowan
> y
> - nie "majtkowy" i nie fiolet. oprawki są plastikowe, więc tego
różu trochę
> jest. bardzo je lubię, lubię róż ogólnie (choć staram się z nim
nie przesadzać
> w
> ubiorze), i przyznaję, lubię zwracać na siebie uwagę....
> i czasem słyszą takie komentarze, że zrywam boki ze śmiechu..
> ale moim numerem jeden pozostanie Pani, która jak mnie zobaczyła
to objęła idąc
> e
> koło niej dzieci (tak jakby chroniła je przede mną)i patrząc mi w
oczy (a może
> w
> okulary) powiedziała: Czego to ludzie nie wymyślą...

Hehhe a to dobre :)) Widac nawet okulary moga 'prowokowac' !!!!
To co ja sie glupio dziwilam, ze cala wytatuowana dziewczyna wzbudza
sensacje :D

Odstające ucho (jedno)

gdzie-idziesz napisała:

> Nosisz okulary od noworodka?
> A miałaś może jako małe dziecko wgłębienie w grzbiecie noska od
oprawek? W jaki
> m
> wieku to zniknęło? I to cholerne ciągłe zaczerwienienie noska?
Z moich przeszło 30-letnich doświadczeń wynika, że zaczerwienienie
nosa w wyniku noszenia okularów najczęściej wynika z niedopasowanych
oprawek. Być może trzeba coś pokombinować z "noskami".

oczka, zez, okularki, leczenie

Moja córka zezowała, więc poszłam do okulisty w CZD. Dostała
zalecenie - okulary. Kupiliśmy w oprawce z giętkiego plastyku, bez
zawiasków (zginanie na zgrzewarce wyrobione) i do tego szkła z
plastyku (jakieś z bajerem, ale generalnie nie szklane, bo ciężkie i
się tłuką w rączkach małego dziecka). Pomysł z takimi plastykowymi
oprawkami okazał się idealny, bo córka wpierw nie chciała nosić
okularów i pierwsze co zrobiła to wygięła oprawki w drugą stronę.
Córka koleżanki w podobnym wieku również tak zareagowała i skasowała
okulary. Teraz obie noszą plastykowe oprawki, które lądują na ziemi,
po których można przejść i żyją. Po pół roku trzeba było wymienić
szkła (ze wzgl na dokładniejsze badania oka, a nie na zniszczenia).
Wstawiliśmy szkła z plastyku, ale zwykłego - trochę są gorsze od
tych "z bajerem" (nie pamiętam co tam było takiego super, ale jakieś
były lepsze od zwykłych plastykowych), bo się dały lekko zarysować,
ale nie przeszkadza to w patrzeniu zdaniem optyka, więc Kaśka chodzi
w tych okularkach. Polecam więc jakieś dziecięce oprawki, które po
wygięciu nie ulegną zniszczeniu. Najśmieszniejsze jest to, że ludzie
czasem nas zaczepiają i pytają czy ona te okularki nosi dla zabawy,
czy faktycznie są korekcyjne ))) Nie wiem, kto dla zabawy tyle by
walczył z dzieckiem, żeby w końcu zaczęło nosić okulary zamiast nimi
rzucać po ścianach )

okularki dla 3 latka - przedszkolaka

Mój syn miał juz kilka razy pogiete przez dzieci okulary. Ostatnio
poszłam juz do dyraktorki i usłyszalam ze nic nie moga poradzic.
Ja nawet rozumiem ciekawośc innych dzieci ale trafia mnie jak po raz
kolejny bede musiała isc do optyka prostowac oprawki. Juz raz cały
nausznik trzeba było wymieniac. A ile takiego prostowania oprawki
zniosa?
Zastanawia mnie czy za owe naprawy nie mozna się jakoś domagac
zwrotu kosztów od przedszkola czy rodziców małych psujów.

Okularnicy – zmiana stylu

Eeee. Jak przeczytałam "duże okulary", to pomyślałam o tych z pierwszej połowy
lat dziewięćdziesiątych. Wtedy zajmowały typowo pół twarzy (zwłaszcza jak się
było dzieckiem).
Za cudowne w naszych czasach uważam, że można przede wszystkim kupić oprawki w
różnych stylach, dopasowane do siebie a nie podyktowane aktualnie obowiązującym
jedynym słusznym trendem.

soczewki dla 7 latka??

soczewki dla 7 latka??
bylam u okulisty z 7 letnią córką, dowiedzialam sie ze musi nosic okulary. Mam
jeszcze jedną wizytę ale chce zapytać teraz: czy dziecko moze nosić soczewki?
jak tak to jakie? Corka jest malą ciamajdką i już widzę częste wymienianie jak
nie oprawek to szkiel:( Stąd też pytanie o soczewki.
pozdro, Beata

okulary Hanny LIS co wy na to

okulary Hanny LIS co wy na to
hania jest ładną kobietą ale czemu sprawiła sobie takie okulary.
Takie nosiły pilne dzieci za komuny gdy nie było większego wyboru,
nie jeden z nich miał ksywkę spawacz,Czy moze teraz jest taka moda a
ja nieświadomy nic nie wiem, przecież hanię stać na ładniejsze
oprawki , by znowu radować nas swoim wyglądem .

Przeklęte Cienie pod oczami!!!!

ja mam 33 lata i problem juz od dziecka
to moj straszny kompleks, pytalam o to kilku lekarzy, zawsze mi
odpowiadali ze taka moja ``uroda`` :-( tez probowalam wszelkich
masci, zeli, korektorow.
podobnie jak napisala jedna z Pan, mam ladna twarz, ale ja widze
tylko ten moj defekt!! Do tego jesli jestem zmeczona, albo choc
troche zle sie czuje, wygladam przez to strasznie, jak cpun, nawet
mnie raz o to spatano: ``czy cos biore??`` :-/
Kiedys dla zabawy przymierzylam okularki kolezanki, i mnie olsnilo -
zadnych cieni!! poprostu fajna i dobrze dobrana oprawka
``rozmazala`` ta granice miedzy cieniem a policzkiem, wiec zaczelam
myslec, ze tylko okulary mi pomoga. Do tego stopnia bylam
zdesperowana i zalamana obrzydliwymi cieniami ze w koncu zebralam
sie na odwage, poszlam do optyka i probujac to zammienic w zart,
wprost powiedzialam zeby mi dobral fajna oprawke, bo potrzebuje
okulary zeby ``zakryc`` cienie pod oczami, ze to moj straszny
kompleks, a nie wada wzroku mnie do niego przygnaly. Wiec juz od
roku mam fajne bryle a samopoczucie lepsze o 100% :-)
Teraz ``pod okulary`` robie mocniejszy makijaz, bez obawy ze mam
cienie nad i pod oczami :-) korektora uzywam nadal dla przyjemnosci.

Okularnicy

Tez załuje, że nie moge juz nosic szkiel kontaktowych - ten fajny wytrzeszcz
Od lat kupuje okulary u dwoch optykow. Jeden jest na pl. Inwalidow 4/6/8. jako
dziecko tam chodzilam, bo byl to optyk rejonowy
Kidys moja firma dofinansowywala okulary i mozna bylo je kupic u optyka na rogu
Marszalkowskiej i chyba Wspolnej lub Hozej - na przeciwko kina (teatru) Polonia.
Generalnie odnosze wrazenie, ze proces kopiowania zagranicznych wzorow np Ray
bana bardzo sie skrocil i mozna dostac polskie oprawki w podobnych ksztaltach.
Nie zmienia to faktu, ze wiekszosc dostepnych okularow jest robiona na jedno
kopyto - szerokie zauszniki w roznych kolorach.

gdzie najtaniej okularki dla mojej Miki :(

Dorota,

ja zamawiałam szkła plastikowe utwardzane plus oprawki metalowe, oczywiście
wszystko w wersji dla dzieci, szkła plus dwa, za 150 zł.
zniżka na NFZ (musisz mieć kartkę od okulisty i podbić ją w urzędzie, u nas w
starostwie) wynosi 10 zł

poszukaj, podzwoń, myśmy kupili te okulary w Małopolsce, ale na pewno jest wiele
zakładów, którzy mają zwykłe ceny.

Zobacz na forum dzieci słabowidzące, czasem są rodzice, którzy za darmo oddają
oprawki, gdy dziecko wyrosło, a żal im wyrzucić.

Okulary dla dzieci- gdzie w Warszawie?

W Wwie polecam optyka Kumoń na Starym Mieście, przy Placu Zamkowym.
To zakład optyczny z wieloletnimi tradycjami; mi go poleciła
okulistka mojego dziecka i robimy tam okulary od 3 lat (moja córka
tez miała pierwsze okulary w wieku 2 lat). Zdecydowanie odradzam
siecióki, w ktorych oferta dla dzieci to głownie oprwaki metalowe z
noskami, które nie sa odpowiednie dla malutkich twarzyczek. W
optyku, o którym mówię, może nie ma bardzo szerokiej oferty dla
dzieci, ale znają sią na odpowiednim doborze, tak aby oprawki się
trzymały, były wygodne i praktyczne.

Wyrok - Okulary

przecież to zaden wyrok!!! mój nosi okularki od 1,5 roku (teraz ma
2,5), przez ten czas wciąż miał te same oprawki, dopiero teraz
zmieniliśmy, bo tamte zrobiły się trochę za małe dla mojego synka
noszenie okularów to żaden problem, chociaż ani ja ani mąż ich nie
nosimy. zasada u nas jest prosta: jezeli ma moment, że zdejmuje i
kategorycznie odmawia założenia, to po prostu odkładamy okulary, a
po 5 min zakładam mu je jakby nigdy nic. nie zmuszam, chwalę go że
super wyglada, możesz mu kupić cos z okularami (miska, autko z
człowieczkiem w okularach itp) a potem gadka w stylu: strażak ma
okulary, jak fajnie wygląda, też chcesz mieć takie? itd. ale jak
spokojnie będzie nosił, to radzę po prostu nie komentować, nie
zwracać uwagi, potraktować jak cos integralnego z dzieckiem, bo jak
przesadzisz z gadaniem, to znowu mały będzie b.zwracał na nie
uwagę.nasz synek generalnie nosi od rana do nocy i jest ok. a i
ważna jest systematyczność w zakładaniu, u nas to norma:
pobudka,kibelek, mycie i okulary na nos.synek traktuje okulary jako
normalną sprawę.dodam, że jest ogromnie żywiołowy i buntowniczy, ale
okulary ok.koleżanka miała problem z córeczka, bo mała nie chciała
włożyć okularów i już, to znajoma kupiła i sobie (zerówki) i zaczęły
nosić obie )

astygmatyzm u 5latka - okularki-mruganie ...

Witam, dziecko potrzebuje trochę czasu żeby się przyzwyczaić do
okularów. Myślę, że minimum jest to dwa tygodnie. Druga sprawa warto
sprawdzić czy osie i rozstaw źrenic ma odpowiednio ustawione w
okularach. Podejdź z receptą i dzieckiem do optyka, niech sprawdzą
czy okulary wykonane zostały zgodnie z receptą. Jeśli nadal będzie
mrugał i widział "za mgłą" idź ponownie do okulisty.
Pamiętaj też, że dzieci często krzywią oprawki, to też może być
przyczyną. Ale piszesz, że nosi tydzień więc to raczej nie wchodzi w
grę.

Powodzenia...

Mój synek ma 5,5 roku i ma wadę +8 dpt. Skąd jesteście?

Ewa

okularki u 3-letniej corki

Mój syn nosi od 10 m-ca życia. Sporo o noszeniu okularów jest na forum >dzieci
słabowidzące<. Generalnie idź z nią do optyka, pozwól wybrać oprawki, szkła
plastikowe, no i najlepiej jakby się dało ubezpieczyć [np. w Fielmannie to 10
zł]. Okulary powodują, że wada może zaniknąć. Jeśli dziecko oczywiście chce je
nosić. Powodzenia

okulary

ja nosze, moj maz nosi, jedno z naszych dzieci nosi, zaczelo nosic ,
zanim skonczylo 3 lata. To akurat najmniejszy problem zdrowotny
naszego dziecka, wybieramy sliczne oprawki i mamy swojego ulubionego
optyka, ktory daje nam rabat za hurtowe zamowienia ( okulary dla
mnie, dla meza i dla dziecka od razu 2-3 pary..).

okulary

tak tylko ze kilkanascie/dziesiat lat temu okulary byly okropne,
znaczy oprawki
sama sie wstydzilam nosic i kupa ludzi sie wstydzila

dzis sa piekne oprawki,dodajace uroku, pasujace do twarzy stroju itp

Dziecku najwiekszy problem bedzie stanowilo przywyknac a nie to czy
ladnie wyglada

dzieci są okrutne...

Z igly widly!
No ale skoro Twoje dziecko ma zeza,to o co wlasciwie chodzi? Trzeba
bylo odpowiedziec chlopcu,"tak,masz racje,Janek ma zeza". Gwarantuje
ci,ze chlopca by wcielo i nigdy wiecej nie odwazylby sie "wysmiewac'
z twojego dziecka. Na marginesie-ja tez mam zeza! I wiesz co jest
najgorsze? Ze nie moge nosic kontaktow,bo one nie koryguja zeza!
Nosze okulary odkad skonczylam 2 i pol roku,mozesz mi wierzyc,ze
teraz swiat jest o niebo tolerancyjniejszy niz 33,5 roku temu! Teraz
dziecko w okularach jest ZWYKLA RZECZA. Moj syn rozplakal sie pare
dni temu gdy powiedzialam mu,ze nie kupie mu okularow,bo jego oczka
sa zdrowe i moze nosic jedynie okulary sloneczne(wybieralam oprawki
dla siebie).tak wiec,moja droga,wyluzuj i popatrz na to madrze i bez
kompeksow.

Dwulatki i okulary

Witaj,
Na pewno się przyzwyczają, o ile okulary sa dobrze dobrane, bo dziecko w nich
lepiej widzi. Moja córka nosi okularki już 2 lata tj. zaczęła jak miała ok. 1,5
roku. Ale i tak "masz lepiej", że noszą obydwoje, bo u mnie był ten problem, że
jedna nosi, a druga nie! To dopiero było tłumaczenia, dlaczego ja mam a ona
nie, albo dlaczego ja nie mam a ona ma! Najgorzej było jak zmieniliśmy oprawki
na śliczne niebieskie w delfinki. Przez tydzień był foch i zabieranie okularów
przez tę która nie nosi! A my w strachu, żeby tylko nie zepsuła, bo nie dość,
że "nosząca" nie miałaby co nosić, a poza tym koszt takich okularów jest
ogromny!
NIe martw się na pewno niedługo się przyzwyczai )

2.5-latka i okulary - pytania

2.5-latka i okulary - pytania
Wada sferyczna +1 dla obojga oczu i ukryty zez zbieżny.
Okulary mam zrobić jak najszybciej, dopóki źrenice po atropinie są szerokie -
wtedy (podobno) dzieci lepiej się do okularów przyzwyczajają.

W związku z tym kilka pytań:
1. Na co zwracać uwagę w oprawkach ?
2. Jaki jest średni czas życia jednych oprawek w przypadku małego dziecka ?
3. Jak najlepiej przymocować oprawki do głowy dziecka ? (jakieś gumki,
sznureczki, klej super glue) ?
4. Jeśli ktoś kupuje dziecku okulary w sklepach sieciowych - jakie są godne
polecenia ?

2.5-latka i okulary - pytania

Jako okularnik noszący okulary od początku prawie życia (1 rok i 3
miesiące) powiem, że najlepiej kupować je u dobrego optyka (nie
polecam vision express). Masz przynajmniej pewność, że rozstaw
szkieł będzie odpowiedni, masz możliwość zmierzenia oprawek i
wybrania najbardziej odpowiednich. Oprawki dla dziecka powinny być
lekkie i nie za cienkie. Powinny mieć też dłuższe zauszniki i lepiej
gdy mają bardziej wygiętą tą część zachodzącą za ucho. Kiedyś (jako
dziecko) miałam tą część zauszną taką jakby ze sprężynki zrobioną i
to było rewelacyjne bo nie było możliwości by okulary mi spadły ale
nie wiem czy jeszcze takie robią. Co się zaś tyczy samych szkieł to
bierz plastikowe bo są po pierwsze lekkie i po drugie bardziej
wytrzymałe.

2.5-latka i okulary - pytania

Lena nosi okulary od 6 lat,czyli od pierwszego roku życia.
Na szczęście zaakceptowała okularki od razu i nie było problemu
z niszczeniem.
Oprawki specjalne dla dzieci,które zazwyczaj są lekkie. Przez jakieś
2 lata używaliśmy takich gumowych motylków,które trzymały okulary na miejscu
("oplatały" ucho) i dodatkowo taki sznureczek,żeby nie spadały.
Teraz kupujemy okulary w Vision Express i jestem bardzo zadowolona.
Mają tam pakiet ubezpieczeń na wypadek,gdyby dziecko zniszczylo okulary. A
drobne naprawy robią za darmo.
Acha,szkła koniecznie plastikowe,bo lżejsze i bezpieczniejsze,gdyż
się nie tłuką.

2.5-latka i okulary - pytania

anetuchap napisała:

> Teraz kupujemy okulary w Vision Express i jestem bardzo zadowolona.
> Mają tam pakiet ubezpieczeń na wypadek,gdyby dziecko zniszczylo okulary. A
> drobne naprawy robią za darmo.

To fakt, moja córa też ma taki pakiet i jak raz w szkole koledzy jej
przegalopowali po okularach, to nowe oprawki dostała za darmo w ramach tego
ubezpieczenia, które chyba około 20 zł kosztowało! :)

od kiedy okulary przeciwsłoneczne

Baby bunz sa swietne i bezpieczne bo maja do oprawek szkiel doczepiona
elastyczna gume, ktora mozna regulowac (jest na rzepy). Nie ma mozliwosci zeby
dziecko jak je zdejmie wsadzilo sobie jakas ich czesc do oka. Sa produkowane w
Australii bo jak wiadomo tam slonce jeszcze silniejsze niz u nas. Nie wiem
czemu niektorym to pytanie taka radosc sprawilo, moze dlatego ze okulary dla
niemowlat nie sa popularne jeszcze w Polsce (tak jak chusty ). Mozan je kupic
wszedzie dookola Polski- nawet na Slowacji sa. Do nas niestety jeszcze nie
dotarly...

Kto odpowiada za dziecko w przedszkolu?

A ja byłam w takiej sytuacji. Moje dziecko nosi okulary za 350 zł. 250 zł to
jest koszt samych szkieł (+6 dioptrii) + 100 zł oprawki. Niestety nie da rady
kupiś tańszych. I właśnie w przedszkolu kolega złamał synowi okulary przez
przypadek, nie było to celowe. Oczywiście rodzice chłopca sami zaproponowali
pokrycie kosztu zakupu nowych okularów. Nie zgodziłam się, bo uważam, że jeśli
stało się to niechcący to trudno, to są tylko dzieci. Natomiast jeżeli ktoś
synowi zdejmie i podepcze na złość no to nie ma zmiłuj, będę wymagała zwrotu
pieniędzy.
Mam dwóch synów w okularach. Puszczając dziecko do przedszkola zdawałam sobie
sprawę, że tak może być i pewnie nie raz jeszcze się tak zdarzy.

okularnik w zerowce!!!

przede wszystkim niech on lub pasni uprzedzi dzieci wcześniej, nie będzie
takiego zaskoczenia. Panią uprzedx na pewno! Ja tak zrobiłam. Moja 6-latka choc
nie była zaskoczona, nosiła dzielnie, bo trafiło don niej tłumaczenie, ze tak
po prostu trzeba, i że wygląda ślicznie (no ten argument na chłopca moze nie
podziałać), długo szukalismy też takich oprawek, które było do zaakceptowania i
dla niej i dla nas. Syn koleżanki też w zerówce musiał zacząc nosić okulary -
najpierw zaparł sie, że do przedszkola za nic nie założy, zakładal odrazu po
przyjściu do domu, po pewnym czasie tak sie przyzwyczaił, że było mu po prostu
źle bez okularów i stopniowo zaczął nosić i do przedszkola. Także nie zmuszaj,
może taka metoda w przypadku chłopca bedzie skuteczniejsza.

okularnik w zerowce!!!

Ja zaczelam nosic okulary w zerowce.Bylam jedyna i sie smiali ale to juz bylo 27 lat temu.Moj syn ma okulary od 3 klasy i sie nie smial nikt.Uniego w klasie ma okulary 6 osob.Przede wszystkim radze ci zamowic dziecku plastikowe szkla z antyrefleksem bo to gwarantuje bezpieczenstwo i wygode.Niech sam wybierze oprawki to okulary chetniej beda przez niego noszone a wybor jest bardzo duzy.Moj syn ma oprawki ze skladanymi nausznikami takze jak zdarza mu sie na nich usiosc to nic sie nie dzieje.Oprawa jest tez gietka i odporna na uderzenia np pilka

leczenie zezika okularkami - powiedzcie prosze...

Mój synek zaczął nosić okulary gdy miał 12 m-cy, nosi je 11 miesięcy i jest już
ogromny postęp. Świetnie, że już zaczeliście leczenie dziecka, zdaniem naszej
okulistki rozpoczęcie leczenia tak wcześnie daje ogromne szanse na wyleczenie
zeza bez zabiegu. My też nie wyobrażaliśmy sobie założenia oklarów, baliśmy się,
że nie będzie ich nosił. Okulistka doradziła, żeby zrobić okulary zaraz po
badaniu, gdy działa jeszcze atropina (mały miał zakrapiane oczy przez kilka dni,
więc atropina działała jeszcze przez parę dni po odstawieniu - utrzymuje sie
wtedy "rozmazany" obraz), chodzi o to, że okulary wyostrzaja obraz i dziecku
jest je łatwiej zaakceptować. Szybko zrobiliśmy okularki (leciutkie, mocne
oprawki z teleskopami, plastikowe szkła, szeroki, jednoczęściowy nosek, i
gumki-zauszniki, żeby okulary nie spadły)i synek od razu je zaakceptował. Teraz
ma prawie dwa lata, rano od razu niesie kapcie i okulary i żąda, żeby mu to
założyć. Będzie dobrze! A i nastaw się na dość częstą zmianę szkieł, my
zaczynaliśmy od zwykłych plusów, potem był pryzmat (35 stopni), teraz zeszliśmy
już do pryzmatu 28 stopni, za trzy miesiące kolejna zmiana - tym razem obu szkieł.

soczewki kontaktowe dla dwulatka

nie ma możliwośći, żeby dziecko nosiło kontakty... wtedy trzeba szczególnie
dbać o higienę oczu nie można ich trześ nie wytłumaczysz tego maluchowi...
spróbuj zrobić okulary w vision expres wydaje mi się, że nie mają tak drogich
oprawek... sama tam robiłam i znalazłam dla siebie za 149... czyli dziecięce
zgodnie z logiką powinny być tańsze...

soczewki kontaktowe dla dwulatka

Z moich doswiadczen wynika, ze w Vision Express okularki dla dzieci sa drozsze,
niz w prywatnych, mniejszych zakladacch optycznych. My mamy taki sprawdzony
zaklad, w ktorym co roku robimy 3 pary okularow dla dziecka (+2 pary dla meza i
dla mnie, na szczescie nie co rok), zwykle maja wiekszy wybor oprawek (wazne
dla takiego malucha, zeby mialy zauszniki-sprezynki, co daje lepsza
stabilizacje okularow), cenowo same oprawki nie sa powalajaco drogie, ale
szkla , niestety, choc bez antyrefleksu, musza byc lekkie, cienkie, wiec sa
drozsze. Te 200zl za pare okularow to realna kwota, mnozymy razy 3 /rok...
Niestety, w pierwszych latach, a zwlaszcza miesiacach uzytkowania okularow,
ofiary musza byc
Zadbaj o dobra stabilizacje oprawek na nosie dziecka (zauszniki-sprezynki sa
bardzo wazne, odpowiednia szerokosc noskow), bo to jest klucz do sukcesu. Jesli
okulary obsuwaja sie, dwulatek raczej je sciagnie i rzuci tacie do podeptania,
niz sam poprawi sobie ich polozenie.

soczewki kontaktowe dla dwulatka

Ja kupuję dziecku w Vision exspress już trzecią parę. Mały ma teraz 2.5 roku i
miał nawet takie które kosztowały 9 zł(oprawki) teraz ma dwie pary w promocji
druga gratis jedne ok 200zł a drugie 90zł i okazuje się iż te za 90 są super
trechę większa powierzchnia szkła i rozginające się do kąta prostego jak mały
się przewraca okulary jakoś same spadają więc upadając na bok nic sobie nie
robi, okulary też całe. Wykupujemy ubezpieczenie i mamy naprawy darmo raz w
roku szkła i oprawki ze zniżką 80% a ubezpieczenie kosztuje 23zł.

soczewki kontaktowe dla dwulatka

1. Zrobic 1-2 zapasowe pary. Nie wykosztowywac sie na antyrefleksy i tym,
podobne bajery, ze wzgledu na czesta awaryjnosc..Wyjatek- przy duzej wadzie -
kupic cienkie soczewki, im lzejsze, tym lepsze,
2. Znalezc dobrego optyka (nie anonimowe vision express), gdzie znajda mozliwie
wygodne, malo awaryjne i niedrogioe oprawki + byc moze rabat dla stalego
klienta
3. Uzbroic sie w cierpliwosc: u nas z poczatku okulary wystarczaly na ca.3
tygodnie, sprawdz, czy oprawki nie opadaja., czy pewnie siedza na nosie
(zauszniki-sprezynki, o czym pisalam wyzej)
4. Miec nawyk patrzenia pod nogi (zeby nie rozdeptywac polozonych na podlodze
okularow),
5. Wziac pod uwage, ze byc moze wada jest zle skorygowana (albo nieprawidlowo
dobrane soczewki, albo blad u optyka, np. nieprawidlowo ustawiona os w
przypadku astygmatyzmu), byc moze dziecko po prostu widzi w okularach gorzej,
niz bez? Byc moze warto zweryfikowac badanie ostrosci wzroku, uslyszalam opinie
okulistki, ze dzieci maja tak duza zdolnosc akomodacji, ze wady do +4D w ogole
nie wymagaja korekty szklami w tak malym wieku.

ginie wam czasem cos w domu?

ginie wam czasem cos w domu?
nie chodzi mi o skarpetki ani jkies malutkie rzeczy, ale o takie
wieksze. czy ginie wam cos co jakis czas? czy chowaja wam cos dzieci
czego pozniej nie mozecie znlezc? moja roczna corka schowala gdzies
w piatek moje okulary i nie moge ich nigdzie znalezc. szukalam ich
wszedzie, przekopalam caly dom i nic. za dnia nosze kontakty wiec
jakos obleci, ale wieczorem nosilam zawsze brile... obawiam sie, ze
mala wrzucila je gdzies do smietnika i wyrzucialam je razem ze
smieciami. tak to jest gdy tatus pozwala dziecku wszystkim sie
bawic. a te okulary kupowalam jakies dwa lata temu, wiedzialam, ze
dlugo je bede noscic wiec kupilam jedne z najdrozszych,
plastikowe,leciutkie, super dopasowane bez oprawek. kurcze...

Moje Julątko będzie okularnikiem

u mnie w rodzinie okulary mają wszyscy oprócz mnie ,więc Kubie było łatwo fakt
noszenia okularów zaakceptować
myślę ,że w rodzinach gdzie nie ma okularników albo są "okazem" to trudniej
dziecko namówić
a fakt ładnego wyglądu nawet jak u mojego 6latka ,to poważna sprawa ,dlatego
sam sobie wybierał oprawki (jedne z najdoższych )

Co najgłupszego udało Wam się zrobić przez pomyłkę

dostalam prace, przy okazji robienia badan wstepnych okazalo sie, ze musze
nosic okulary. poszlam do optyka wybralam sobie piekne oprawki kosztowalo mnie
to 600 zl. przychodze do pracy pokazuje kolezankom okulary, pytaja o cene,
gdzie kupilam itd, na koniec mowia, ze firma zwroci mi 50% kosztow jezeli
przyniose fakture. ide do optyka i pytam pania, czy wystawi mi fakture na
okulary ktore kupilam tydzien wczesniej, pani mowi, ze nie ma sprawy ale
potrzebna bedzie koperta (pracuje na stanowisku, ktore zagrozone jest wysokim
ryzykiem korupcji i na wstepie odbylam szkolenie dotyczace lapowek itp) wiec
wychodze ze sklepu i mysle cholera ile ja mam dac tej Pani 50 zl czy stowe? ale
mysle co tam nawet jak dam 100 lapowki to i tak mi zostanie 200zl. przychodze
do domu i mowie rodzince,ze fakture mi wystawia ale musze dac koperte tylko, ze
nie wiem ile dac w tej kopercie na to moja mama mowi: dziecko chodzi o koperte,
ktora dostalas razem z okularami i ktora jest podstawa gwarancji.

okularki słoneczne dla przedszkolaka

Oprawki do okularów sa w ogóle koszmarnie drogie!!!!Za takie do okularków
leczniczych zapłaciłam 180 zł + szkła... a raaczej plastiki, bo dla dzieci
"szkła" sa plastikowe. Nie wiem jak kawałek drutu może tyle kosztować.
Pytalismy okulisty, spokojnie można dziecku kupić okulary przeciwsłoneczne, ale
nie przyciemnane tylko i wyłącznie, ale z filtrem UV. Czyli kupić w dobrym
punkcie optycznym, ale to pewnie akurat wiecie

Gdzie w W-wie okularki dla 14-sto miesięczniaka???

Gdzie w W-wie okularki dla 14-sto miesięczniaka???
Witam
szukam zakładu optycznego w Warszawie gdzie wykonują takie okulary dla małych
dzieci. Zależy mi aby oprawki były w miarę miękkie, żeby przy wyginaniu ich
mały nie popsuł od razu okularów. Wiem, że są takie oprawki ale nie wiem
gdzie. Dzwonię i dzwonię do różnych optyków ale wszędzie robią wielkie oczy
(uszy). Mam przed soba książkę tel a przede mną jeszcze kilkadziesiąt
numerów Może ktoś z Państwa mi pomoże?? Przecież nawet młodsze dzieci
noszą okulary...

Okularki

Tak naprawdę okulary przeciwsłoneczne dla małego dziecka powinny byc zrobione w
zakładzie optycznym, tylko wtedy jest gwarancja, że mają właściwy filtr przeciw
promieniowaniu. W większości okularów przeciwsłonecznych filtr jest "na
papierze", są jedynie przyciemnione. Pod wpływem przyciemnienia żrenica
rozszerza się i więcej szkodliwych dla oka promieni UVA pada na siatkówkę.
Koszt okularów to ok.200zł w zależności od oprawki, tyle też kosztują gotowe
okulary przeciwsłoneczne, z porządnym filtrem.

vision express

jeżeli chodzi o oprawki, to ok, jest wybór, możesz kupić. Ale nie rób u nich
szkieł, szczególnie dla dziecka! Moi synowie noszą okulary i okulistka
powiedziałą, że absolutnie nie VE, bo mają masówkę i nie dbają o jakość! Dzieci
muszą mieć okulary idealne, inaczej grozi to pogłębieniem wady.
Ja robiłam okulary dla siebie w VE i nigdy więcej - za mocne szkła i leżą
nieużywane.
Jeżeli robisz okulary w W-wia, polecam optyka przy pl. Bankowym.

vision express

Jeżeli chodzi o okulary dla dzieci nie polecam VE!!!!! Robiliśmy synowi (wtedy
11 m-cy)pierwsze okulary. Na prośbę o dobranie oprawek pokazano nam stojak z
oprawkami dla dzieci,żebyśmy sami sobie wybrali. Dramatem było skrócenie
zauszników, 3 osoby się motały i biedne nie wiedziały jak mają je skrócić. Po
drugie okularki poszliśmy do zwykłego zakładu optycznego, który działa dobrych
naście lat. I co sie okazało,Pani optyk zajęła się wszystkim, my tylko
zaakceptowaliśmy rodzaj oprawek. Bardzo ważny jest rozstaw źrenic, źle dobrane
okulary (za duże lub za małe) nie spełniają swojej funkcji. I zapłaciliśmy
połowę mniej niż w VE.

Okulary

jeśli mogę dołączę się do protestu.
I jeszcze drogie mamy pytajcie lekarzy o wszystko. Owszem niektórzy się
irytują, ale nie można ustępować, mamy prawo do wyjaśnień, dlaczego tak, co
proponują w przyszłości i czy są alternatywne metody leczenia.

Jeśli chodzi o noszenie "ukularów", to chyba cierpliwie tłumaczyć,
może pozwolić samodzielnie wybrać oprawki (po wcześniejszej selekcji),
powtarzać po stokroć, że dziecko pięknie wygląda w okularach,
zwracać uwagę dziecka na innych okularników i podkreślać ich atrakcyjność.

Nie mam perspektywy, że mój niespełna 3. latek kiedykolwiek przestanie nosić
okulary (wielkie minusy). On sam wybrał oprawki - trzeci raz prawie takie same -
chyba dobrze się w nich czuje. Ja wybrałam najlżejsze możliwe szkła z
antyrefleksem (niestety drogie).
Nauczyłam się prostować okulary. Gdy są skrzywione, albo uciskają ucho,
natychmiast lądują w kącie. Robimy też ćwiczenia na akomodację, ale to nie
zwalnia z noszenia brylków.

pozdrawiam i życzę wytrwałości

Okulary

Crusk masz całkowitą rację jesli chodzi o starsze dzieci. natomiast jak
wytłumaczyć 10-cio miesięcznemu dziecku, że ma nosić okulary? nawet dopasowanie
oprawek jest piekielnie trudne. Mój syn nosi okulary ponad 2 lata i mimo, że
ma 3 lata ciągle je ściąga i nie da sobie wytłumaczyć, że mu to pomaga. wada w
tym oku zanika tylko dzięki mojemu uporowi. Poza tym u wielu dzieci widzenie
funkcjonalne jest dużo lepsze niż wskazuje wada. mój syn na drugie oko widzi
bardzo słabo i niestety okulary nic tu nie pomogą. Mimo tych męk z młodym
jestem całym sercem za okularami!!!!!!!!!!! Tylko ta cena !!!!!

Nadwzroczność i zezowanie- proszę Was o radę

Moje dziecko ma nadwzrocznosć - zdiagnozowaną gdy miała coś koło 3 lat. Tak jak
u Twojego synka, objawiała sie ledwo zauważalnym zezem i mruganiem powiekami.
Jeśli nie ufasz tej okulistce, to skonsultuj synka z kimś innym.
A tak na marginesie: są różne rodzaje nadwzrocznosci- fizjologiczna, która
powinna sama zniknać do okresu dojrzewania (w badaniu wzroku ok. +1,0) i
patoligiczna, którą trzeba korygować okularami. Mojej córce w badaniu komp.
wyszło +3,5 i +3,0, a okulary ma przepisane +1,5 na obydwa oczka. Tylko z
noszeniem różnie bywa, bo okulary są wiecznie pogiete i oprawki niezawsze
wytrzymują prostowanie.

Od dziś okulary!!!

Będzie dobrze!. Mój syn zaczął nosić w wieku prawie 6lat. Tez się obawiałam -
nie tyle reakcji dzieci co jakichś urazów itp. - wiadomo jak z ostrożnością w
tym wieku. szkła ma plastikowe na wszelki wypadek, oprawki druciane, dość
elastyczne, już kilka razy prostowaliśmy. okulary zaakceptował bardzo szybko,
mimo początkowej niechęci, chyba po prostu sam zauważył że lepiej w nich widzi.
A nadwzrocznośc ma jeszcze większą od Twego synka. Ze strony innych dzieci nie
było jakichś nieprzyjemnych reakcji, po pierwszym dniu w przedszkolu w
okularach stało się to czymś normalnym i dzieciaki nie zwracaja uwagi. czasami
wkurzali mnie dorośli, pytania typu "Nosi okulary??!!" "A co się stała??" A
duża wada??" itp., pytania zadawane przy synu, do nas tak jakby jego nie było
przy tym. strasznie mnie to wkurzało, bo bałam się, że dziecko które juz
zaakceptowało okulary i uznało za cos normalnego może poczuć się jak jakieś
dziwadło. A i kiedys jakiś kretyński program dla dzieci w sobote rano chyba,
gdzie przez pół godziny mówiono w studio maluchom i pokazywano historyjki, że
nie wolno się smiać z czyjejś odmienności i to wszystko na przekładzie osób
noszących okulary. A mojemu synowi az do tej pory nie przyszło do głowy, że
moga się z niego smiać i ze okulary to az taka odmiennośc, wrrr...

swędzi ....

swędzi ....
Mam pytanie o swędzące miejsce na nosie w miejscu gdzie opierają się
okulary , jest to taka ranka która nieustannie się łuszczy swędzi i czasem
nawet ślimaczy się po to by przyschnąć i znów to samo okropne swędzenie
rozdrapywanie i tak w kółko , po pierwszym dziecku też mi się tak zrobiło ale
przy uchu też w okolicy oprawek okularowych co to może być ????
z góry dzięki za odpowiedzi
aga

Przedszkolaczek okularnik-mamy odezwijcie się!

Przedszkolaczek okularnik-mamy odezwijcie się!
No właŚnie drogie mamy,ciekawe jak to będzie,dowiedzieliśmy sie dzisiaj,że
nasz synek(4lata)musi nosic okulary.Podzielcie sie doświadczeniem,jak
wyglądały pierwsze dni?a jak w przedszkolu czy dzieci nie dokuczają?.Jakie
oprawki najlepiej wybrac(plastikowe?brrr nie podobają mi się,druciane?.Czekam
na odzew,Pozdrawiam!!

Przedszkolaczek okularnik-mamy odezwijcie się!

Moja córka nosi od dawna, więc do przedszkola poszła już w okularach. Nigdy
nikt jej nie wyśmiewał, o ile mi wiadomo (to raczej w późniejszym wieku dzieci
mogą być takie "mądre").
Oprawki wybierz, jakie chcesz, byle wytrzymałe. Plastikowe np. łatwiej złamać,
a druciane wytrzymują wyginanie, odginanie itd. Szkła oczywiście plastikowe,
ze względów bezpieczeństwa.
No i uczul przedszkolanki, żeby zwracały uwagę na okulary - jeżeli np. syn
będzie je zdejmował chociażby do mycia buzi czy leżakowania. Kiedyś pani
położyła okulary córki na biurku (a więc za nisko) i stały się ofiarą pewnego
ciekawskiego chłopca. ))

Przedszkolaczek okularnik-mamy odezwijcie się!

Witam.
Moja córka nosi okulary od dwóch miesiecy. Bardzo szybko sie przyzwycziła, w
przedszkolu też nie ma problemu, nikt sie nie śmieje. Okulary kupiliśmy z
drucianymi oprawkami, jest duży wybór i łatwo dobrać do kształtu twarzy. Jak
kupywałam okulary to akurat córka była chora więc miała tydzien na
przyzwyczajenie się, ale nie mogła sie doczekac kiedy pójdzie do przedszkola i
pokaże dzieciom i Pani swój nowy nabytek .
Pozdrawiam.

Jakie okularki dla 20 miesiecznego dziecka? - poradźcie

Jakie okularki dla 20 miesiecznego dziecka? - poradźcie
Witam Niestety wczoraj dowiedziałam się, że mój synek (20 miesięcy) będzie nosił okulary . Na jedno oczko +3,75 a na drugie +3. Chciałabym zapytać mamy, które mają już trochę doświadczenia w doborze okularków dla swoich pociech, na co zwrócić uwagę przy ich kupowaniu. Szkła czy plastiki? Jakie oprawki? itd Będę wdzięczna za każde rady i słowa otuchy, że nie będzie tak strasznie jak to sobie wyobrażam. Pozdrawiam Beata i Kajko (niedługo w okularkach)

Jakie okularki dla 20 miesiecznego dziecka? - poradźcie

Syn mój nosi okulary od 2 rż, najbardziej sprawdziły się szklane gdyż początkowo często lądowały w koszu z zabawkami, plastykowe łatwo się rysują. Oprawki najlepsze w naszym wypadu były metalowe gdyż łatwiej dopasować do małego noska. Zwróć uwagę aby posiadały zawiasy teleskopowe przedłuża to żywotność oprawek. Kiedyś kupiłam trochę droższe i po 5 miesiącach wydarzył się wypadek w przedszkolu, podczas zderzenia z kolegą pękła oprawa – firma produkująca je wymieniła w ramach gwarancji ( dlatego zachowuj rachunek). Pozwól dziecku zadecydować, które mu się podobają może chętniej je zaakceptuje – nas syn wybrał dopiero w trzecim zakładzie optycznym - inne mu się nie podobały, ale nosił chętnie (dwulatki też mają swoje zdanie). Powodzenia mama Patryka

Jakie okularki dla 20 miesiecznego dziecka? - poradźcie

Hej nie wiem, skąd jesteś, ale jeśli z Warszawy, to mogę polecić Ci optyka współpracującego z lekarzami okulistami z CZD. Jest to mój mąż, ale nie pracuje we własnym zakładzie, żeby nie było wątpliwości, że to reklama. Piszę to, bo zdziwiłam się, że podchodzisz do okularów, jak do zakupu. Znam pracę mojego męża i wiem, że on podchodzi do tego, jak do przedłużenia wizyty lekarskiej. On dobiera klientowi (także małym dzieciom) oprawki, poleca szkła najodpowiedniejsze dla konkretnej wady, oraz na pewno dla wieku, kształtu twarzy, nosa itp. Kiedyś raz w życiu robiłam okulary u złego optyka - wspominam to tragicznie, właśnie ten ktoś całkowicie zdał się na mnie - efekt: beznadziejnie dobrane oprawki, ciężkie, bezkształtne, ciężkie szkła. Gdy zobaczyłam, jak pracuje mój mąż, dostrzegłam różnicę w obsłudze klienta. Tak więc moja rada jest taka: idź do dobrego zakładu optycznego (tu już któraś z koleżanek chce Ci polecić kogoś, ja też mogę) i pozwól sobie doradzić. Sama raczej nie potrafisz dobrze dobrać oprawek dla dziecka nie mówiąc o szkłach, o których trzeba mieć pewną wiedzę. Pozdrawiam Agata

Jakie okularki dla 20 miesiecznego dziecka? - poradźcie

Pracował kiedyś w laboratorium optycznym ,co mogę Ci poradzić. Napewno plastikowe soczewki ,są lekkie i w razie upadku malucha nie rozbiją się (nie kupuj do nich dodatkowo utwardzenia ponieważ za mich czasów to kosztowało ok.40 złotych a każda soczewka jest juz utwardzona!,tylko się tego nie mówi) Oprawy nie za duże ,dla maluchów są specyjalne z takim zausznikiem który jachacza się o uszko malucha . Nie polecam robic tych okularów w małych zakadach optycznych ponieważ oni zwykle mają jedną srednicę szkieł i są one grubsze .Visin ekspress robi dla maluchów szkał pod wymiar oprawy ,wychodzą one wtedy bardzo cieniutkie . Warto ,jeśli będziesz robiła te okularki w Vision,wykupić tzn.care plan -to takie ubezpieczenie (ok.30złotych),jeśli przez rok od zakupu okularów coś się z nimi stanie ,nawet z winy dziecka ,usiadzie na nie ,zgniecie ,porysuje lub jeśli w przeciagu roku od daty zakupu znieni się wada wzroku to za nowe okulary lub szkła płacisz wtedy tylko 20 procent wartości . To tyle ,jeśli masz jeszcze aieś pytania chętnie ci odpowiem IWo

Dwulatek w okularach

Moj Wojtuś nosi okularki od 26 mies. Nie nosi ich cały czas, ale tylko przy pewnych czynnościach-telewizja, czytanie itp. Oprawki powinna pomóc Ci dobrac pani w zakładzie optycznym. Obecnie jest ich duży wybór. Postaraj się o takie, które będzisz mogła regulować wraz ze wzrostem dziecka, tzn., że zauszniki nie mogą być sprężynkami, a muszą nadawac sie do wygięcia. No i szkiełka muszą być plastikowe. Aby przekonać Wojtusia do noszenia okularów podałam mu przykłady znajomych dzieci, które noszą okulary, no i pomogło mi opowiadanie z książeczki pt. "Zabawne opowieści o zwierzątkach" wydawnictwa Podsedlik, Raniowski i Spółka. Jest tam opowiadanie o sowie, która nosiła okulary. Sympatyczne. Pozdrawiam

astygmatyzm

Małe oprawkiCo jednak robić, kiedy zalecane są okulary dla dziecka, które nie skończyło jeszcze 10 miesięcy. Może ktoś może polecić firmę, która produkuje oprawki na płaskie noski takich maleństw. Być może lepiej dać sobie spokoj z okularami w tym wieku, zwłaszcza kiedy wada wzroku niewiele przekracza dopuszczalną normę (+3,5)? Może lepiej będzie poczekać, aż dziecko będzie większe, znikną mu dziecięce fałdy przyoczne i dokładnie da się zbadać? Dziękuję z góry za fachowe porady

optyk, który zrobi okulary rocznikowi

optyk, który zrobi okulary rocznikowi
czy ktos z Was zna optyka, który obrze potrafi dobrać oprawki dla rocznego
dziecka??? U którego optyka znajdę duży wybór takich oprawek? Czym kierować
sie przy ich wyborze (a moze nie ma wyboru?)?
axa

Kilka informacji o Szczecinie

Kilka informacji o Szczecinie
Ponieważ byłam tam niedawno z moim dzieckiem chcę sie podzielić tym co
zobaczyłam i dowiedziałam się.
Telefony (z artykułu o Szczecinie na tej stronie)do poradni są aktualne.
Niestety termin oczekiwania na wizytę jest bardzo długi. Jak zadzwoniłam na
poczatku marca to zaproponowano mi październik. Okazało sie jednak,że panie
doktor pracujące w tej poradni oraz na oddziale szpitalnym przyjmują równiez
prywatnie. Dostałam telefony komórkowe do pań dr.Litwińskiej i docent
Puchalskiej-Niedbał. Wizyta kosztuje od 50 do 100 zł.
Pojechałam, dziecko dostało odpowiednie szkła pryzmatyczne okulary do
chodzenia i ćwiczeń ( koszt szkieł 130 zł do jednej pary + oprawki.
Pani doktor zaproponowała dla dziecka 5-dniowy pobyt na oddziale w szpitalu
(to już w ramach funduszu nieodpłatnie)aby nauczyć dziecko chodzenia w
okularach i ćwiczeń. Dostałam skierowanie, które było podstawą przyjęcia na
oddział. Byłyśmy tam przed Świętami. Oddział ten specjalizuje się w leczeniu
zeza u dzieci ale trafiają się tam również osoby dorosłe. Jeżeli jest miejsce
to można tam przebywać również z dzieckiem lub zapisać się i czekać na termin
pobytu z dzieckiem (może być dość długi).Z tego co się dowiedziałam to latem
poradnia nie jest czynna ( w okresie wakacji jest tam przerwa).
Moje odczucia po pobycie są bardzo pozytywne, dzieci mają bardzo dobrą
opiekę, ćwiczą, bada im sie te oczy, codziennie kilkakrotnie naświetla
leczniczo. Sam oddział jest kolorowy, czysty. Jedzenie niezłe 5 posiłków,
dostają desery, słodycze. Dzieci maja też zajęcia szkolne.
Ja pojechałam tam dlatego, że leczyłam dziecko metodą tradycyjną ale z marnym
rezultatem i chce spróbować leczenia pryzmatami. Na kontrolę pojedziemy za
1,5 miesiąca.

okulary u 2,5 latka

Hej! Ja też na początku nie mogłam się z tym pogodzić. Jak to ,moje dziecko i
okulary??? Też sprawdzałam u innych okulistów (nawet w innym mieście)zwłaszcza
że moja córcia miała od razu +2,5 i +3 dioptrie. Też przechodziliśmy przez
zakrapianie oczka atropiną , potem zakrywaliśmy oko specjalną " przyssawką " do
okularów. Teraz pozostała nam korekcja szkłami i specjalne ćwiczenia
ortoptyczne. Co do oprawek z zakręconymi zausznikami nie mam wyrobionego
zdania , bo my od razu kupiliśmy bez ( ale też córka miała 2.5 roku a nie 14 m-
cy ) i nie zdażyło się żeby spadały . Jak coś było nie tak to optyk nam
podregulowywał noski lub zauszniki, albo doginał leciutko samą oprawkę. Nie
zgadzam się jednak z tym że okulary masz zmieniać co pół roku !!! Owszem należy
zmieniać same szkła , bo buzia rośnie i zmienia się tzw.PD czyli rozstaw
źrenic . I dlatego lekarz prowadzący dziecko decyduje o tym kiedy te szkła
wymienić a nie jest regułą że co pół roku. Moja córka pierwsze szkła wymieniała
już po 4 miesiącach bo tak jej się te wartości zmieniły a potem kolejne
zmienialiśmy po dużo dłuższym okresie. Z ty że oprawka zostawała ta sama i
służyła nam do niedawna ( czyli prawie 3 lata).Oczywiście jest to sprawa
indywidualna, jak buzia rośnie ale na pewno nie musisz zmieniać oprawek co pół
roku ! A co do szkieł to było to szkło a nie plastik bo plastiki odradził nam i
okulista i sam optyk , ze względu na znaczne rysowanie się plastiku. ( Mógł
tego nie mówić i skasować więcej i częściej , bo porysowane szkła trzeba
koniecznie zmienić ,ale uczciwie nam to wytłumaczył ) Ja też chciałam plastiki -
pewnie, w końcu są znacznie lżejsze od normalnego szkła. A dziś nie narzekam a
córcia chodzi w okularach chętnie i sama po nie sięga. Przynajmniej nie wpada
na wszystko co do tamtej pory jej się dwoiło. My zwiedziliśmy wielu optyków
żeby znaleźć naprawdę funkcjonalne a przy tym ładnie wyglądające na bużce
okularki - przecież to są dzieci i mają być urocze. Pozdrawiam

znów muszę kupić okulary

Naprawdę można kupić tańsze. Zwłaszcza dziecku (nie wiem w jakim
wieku):-)
Znam to, sama mam okularników w domu i ja też noszę okulary.Miałam
kedyś takie śliczne oprawki, to były moje ulubioe. I wyjątkowo
tanie;-)

pasy bezpieczeństwa a kobieta w ciąży

To co napisała Mama_pysiaczków prawdę powiedziawszy stwarzało większe zagrożenie niż sytuacja odwrotna czyli zapiecie tylko części biodrowej. Dlatego najpierw zaczęto przepasywać ludzi biodrach a potem (jako rozwinięcie tej konstrukcji) skonstruowano część górną pasa. Myślę że pasy dla kobiet w ciąży będą ewoluowały w kierunku następującym: zapięcia obu nóg/ud ( podobnie jak w pasach 6-o punktowych) szelki omijające brzuch(bo bokach tułowia) i poprzeczne zapięcie pod biustem i pociągnięte w kierunku obu ramiom ( jak w fotelach kubelkowych). Jak straszyć to do końca....Najgroźniejsze w wypadkach jest to co nie widać czyli obrażenia narządów wewnętrznych / mózgu powstające w wyniku uderzeń tych narządów o struktury kostne/mięśniowe. To tak jak przy uderzeniu: to z raną otwartą ( na ręce/nodze) goi się dużo lepiej niż wchłania się siniak podskórny.
Prawdę powiedziawszy najbezpieczniejsze dla kobiet w ciąży byłyby autobusy z pasami. Ze względu na masę autobusów one zawsze przebiją się do przodu, a to oznacza mniejsze siły występujące na pasażerów. Fizyka górą.A ja paradoksalnie nie jestem zwolennikiem przymusowego zapinania pasów przez osoby dorosłe. Natomiast zapinanie pasów przez dzieci musi być obowiązkowe. Wynika to z konstrukcji pasów i foteli. Wolę aby podszkolić doroslych i dać im możliwość świadomego wyboru. Powiem więcej, czasami sam nie zapinam pasów - zdarza się to tylko wtedy gdy jadę na tylnym siedzeniu a nie mieszczę się na wysokość/szerokość w aucie. Niestety tylne pasy nie posiadają regulacji górnego mocowania pasa, a ja siedzę nieco po skosie.Generalnie unikam takich sytuacji jak tylko mogę.

Okulary i poduszka... Przeprowadzano badania. Wyszło w nich że jest to bezpieczne bo poduszka przerzuca okulary na czoło a następnie w górę (więc poza głowę). No a rzeczywistość???? Nie zawsze okulary da się "wyrzucić" na czoło. Jak już są na czole to są bezpieczne( same kości więc nic groźnego nie zrobią). Jeśli natomiast zostaną( a ma na to wpływ kształt kości nosa i samych oprawek) to mogą pokaleczyć twarz.Może tak się zdarzyć przy niecentralnym uderzeniu w poduszkę.Kiedyś sam mialem rozciętą powiekę po zderzeniu z kolegą ( czyli z tkanką miekką ;-)) ) i okulary niestety nie poszly sobie w górę.. tzn trochę poszły ale brakło do czoła kilka milimetrów.No i było szycie powieki. Ja jeżdzę w okularach.Tak więc może być różnie...albo się uda albo nie.Prawidłowa pozycja z kierownicą dużo zwiększa szansę przeżycia i zmniejsza ryzyko obrażeń.

Zasada jest jedna: myśleć za kółkiem bo nie ma bezpiecznych aut !!! Jeszcze jedno... pamietać że jak coś się je np. gumę do żucia to jeśli widzimy że "idziemy na wypadek" wypluć to przed siebie. Jak stracimy przytomność to nie udusimy się tym co mamy w buzi.

JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!!

jagna_jagna napisała:

>0Szkoły nie są dla ciężarnych i nie są przystosowane by mogły tam w miarę
bezpiecznie przebywać.

Jezeli ciezarna nie moze w szkole bezpiecznie przebywac, to znaczy, ze zadne
dziecko nie ma zagwarantowanego bezpieczenstwa. Dziecko "nieciezarne" zrzucone
ze schodka (schodow) moze uderzyc sie w glowe, doznac wstrzasnienia mozgu,
wybic zeby, polamac konczyny... lista jest dluga. To dzieci w okularach tez nie
powinny miec wstepu do szkoly, bo w razie uderzenia przez kogolkolwiek okulary
(soczewki, oprawki) moga wbic sie w skore i pokaleczyc twarz.
> Takie są przepisy i jesli dojdzie do wiadomosci dyrekcji jej stan...

...to co? To bedzie test z tolerancji/hipokryzji. Niejedna mloda dziewczyna
mimo ciazy uczeszcza do szkoly i konczy ja z powodzeniem. Bardziej dziewczynie
potrzebna jest pomoc z zewnatrz (umozliwienie kontynuacji nauki) niz potepienie
i dla jej rzekomego dobra wywalanie ze szkoly.
>
>
>
> zzz12 napisała:
>
> > Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacja,
> nadajaca
> > sie do zaskarzenia i niezlej afery.
> > Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie
> bezpieczenstwa?
> > Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zapewnien
> ia
> > bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zapewwnic
> > uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac
> dzieci.Dawno
> > nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adresem
> > potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty).
>

JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!!


No skoro uważasz że przepisy są to po by je omijać to w zasadzie nic.
I to, że zdaje się uważasz, że ciąża nie niesie za sobą pewnych ograniczeń i
ciężarna nie wymaga zwiększonej ochrony to też w zasadzie nic. Każdy ma prawo
do własnej opinii.

zzz12 napisała:

> jagna_jagna napisała:
>
> >0Szkoły nie są dla ciężarnych i nie są przystosowane by mogły tam w miarę
> bezpiecznie przebywać.
>
> Jezeli ciezarna nie moze w szkole bezpiecznie przebywac, to znaczy, ze zadne
> dziecko nie ma zagwarantowanego bezpieczenstwa. Dziecko "nieciezarne"
zrzucone
> ze schodka (schodow) moze uderzyc sie w glowe, doznac wstrzasnienia mozgu,
> wybic zeby, polamac konczyny... lista jest dluga. To dzieci w okularach tez
nie
>
> powinny miec wstepu do szkoly, bo w razie uderzenia przez kogolkolwiek
okulary
> (soczewki, oprawki) moga wbic sie w skore i pokaleczyc twarz.
> > Takie są przepisy i jesli dojdzie do wiadomosci dyrekcji jej stan...
>
> ...to co? To bedzie test z tolerancji/hipokryzji. Niejedna mloda dziewczyna
> mimo ciazy uczeszcza do szkoly i konczy ja z powodzeniem. Bardziej dziewczynie
>
> potrzebna jest pomoc z zewnatrz (umozliwienie kontynuacji nauki) niz
potepienie
>
> i dla jej rzekomego dobra wywalanie ze szkoly.
> >
> >
> >
> > zzz12 napisała:
> >
> > > Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacj
> a,
> > nadajaca
> > > sie do zaskarzenia i niezlej afery.
> > > Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie
> > bezpieczenstwa?
> > > Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zap
> ewnien
> > ia
> > > bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zape
> wwnic
> > > uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac
> > dzieci.Dawno
> > > nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adre
> sem
> > > potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty).
> >